2017-05-16 16:04:15

babeczki z mlekiem kokosowym

Dla nas są to babeczki zaręczynowe.
Kilka lat temu kaktus wymyślił sobie piknik. Był piękny, ciepły, kwitnący maj i powędrowaliśmy z tobołami do parku sołackiego i działo się to i tamto...

Pamiętam, że były to jedne z pierwszych babeczek, jakie zrobiłam - nie mówcie kaktusowi /gałgan nie czyta moich postów/, ale była to gotowa wersja z kartonu z supermarketu. Od siebie dodałam do nich groszki kokosowe, bo miałam na nie ostrą fazę.

Te dzisiejsze babeczki są więc zupełnie inne. Tłuszcz /zazwyczaj babeczki i muf inki mają go bardzo dużo/ zastąpiłam mlekiem kokosowym - praktycznie nie czuć jego smaku po upieczeniu. Babeczki są mimo to miękkie, wilgotne i delikatne.
No i mają w sercu draże kokosowe. Więc są zaręczynowe...

1

Jak to jest zrobione?

  • 1,5 szklanki mąki pszennej /T450/
  • 0,5 szklanki cukru
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 1 jajo
  • 400 ml mleka kokosowego /puszka/
  • cukier puder do posypania

2

Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni Celsjusza.
Formę na 12 babeczek wykładam papilotkami /można wysmarować tłuszczem i posypać bułką lub pokombinować z papierem do pieczenia/.

Wszystkie składniki suche przesiewam i mieszam.
Dodaję mleko i jajo i mieszam dokładnie, żeby nie było grudek.

Masę przekładam do foremek /maksymalnie do 2/3 wysokości każdego grajdoła/.
*masę nakładam łyżką - po pierwszej partii można do serca babeczki wrzucić jakieś fanty - dżem, czekoladę, masło orzechowe, owoc /ja tym razem dodałam draże kokosowe/ - następnie nadzienie przykrywam dokładnie i delikatnie kolejną porcją masy

Piekę 20-25 minut, do suchego patyczka.

Studzę - albo i nie - i posypuję cukrem pudrem.

Proste i pyszne! Polecam!

3

4

5

6