2014-09-05 21:43:15

bezglutenowe placuszki dyniowe

W związku z moim wyjazdem bezglutenowa środa będzie dziś, w piątek wieczorem.
Bo w sumie czemu nie?

Czas jest pojęciem bardzo względnym. Co widać.
Za oknem na przykład.

Wracając dziś do Pyrlandii witałam dzień żegnając jednocześnie noc.
Pociągowa /i pociągająca/ podróż przez czasoprzestrzeń. Obserwować, jak gwiazdy znikają i pojawiają się pierwsze promienie piątkowego słońca.
Pomarańczowe były.

Trochę jak ta moja dynia dzisiejsza.

2014-09-05 15.20.48

2014-09-05 15.23.46

Jak to jest zrobione?

/kilkanaście sztuk/

2014-09-05 15.24.56

Piekarnik rozgrzewam do 175 stopni Celsjusza.
Dynię myję, kroję i oczyszczam. Piekę do miękkości /około 30-40 minut/. Studzę. Mieszam z przeciśniętym przez praskę czosnkiem i ze śmietaną. Doprawiam solą, pieprzem i szałwią. Odkładam na bok.
Kapustę drobno kroję. Przyprawiam solą, pieprzem, liściem laurowym i zielem angielskim. Duszę do miękkości. Dodaję koper. Studzę. Odstawiam.
Groszek odcedzam. Pozostawiam na sicie do ocieknięcia.
Bezglutenowy mix i puree dyniowe mieszam dokładnie. Dodaję kapustę i groszek. Mieszam i przyprawiam do smaku. Dodaję trochę wody, do uzyskania średnio-gęstej, ale zwartej konsystencji.

Na patelni rozgrzewam olej. Smażę małe placuszki, do zezłocenia z obu stron.
Układam na papierze do pieczenia. Nakładam na każdy łyżeczkę sera twarogowego. Posypuję pieprzem i uprażonymi na suchej patelni pestkami dyni.

Idealna przekąska na piątkowy wieczór.
I na zakończenie długiego dnia.
Próbujcie!

2014-09-05 15.20.04

2014-09-05 15.24.07

Komentarze:

Dodaj komentarz: