2014-08-13 21:28:23

bezglutenowy prawie-chleb i jabłkowe smarowidło

Pierwszy przepis bezglutenowej środy /w ramach współpracy z Bezglutenowy Świat/ na prawie chleb. Dlaczego prawie? Bo zapiekałam w tortownicy. I dosłodziłam bakaliami. I dodałam karob. I takie trochę ciastowe wyszło wszystko.

Co nie zmienia faktu, że smaczne.

Ale nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła małego upgradeu kartonikowej mieszanki.

Nie byłabym też sobą, gdybym czegoś nie popękała. I tym sposobem potłukłam swoją ulubioną, ceramiczną chlebo-formę. Stąd pieczenie w tortownicy.

A jako, że lodówka prawie pusta, to wymyśliłam smarowidło z pieczonych jabłek. Tak, żeby suchego chleba nie wsuwać. Komponuje się idealnie. Chociaż chleb w wersji bezdodatkowej też wchodzi jak ta lala.

Co by jednak nie było, to zachęcam do spróbowania!

1

Jak to jest zrobione?

CHLEB

SKORUPKA

  • 120 g mąki ryżowej
  • 7 g drożdży instant
  • 80 ml letniej wody
  • szczypta soli
  • łyżka cukru
  • łyżka oleju ryżowego

ciastogif

SMAROWIDŁO

  • 2 jabłka
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżka cukru
  • łyżka mąki ryżowej
  • łyżka masła
  • garść rodzynek

smarowidłogif

Zagotowuję wodę i zaparzam 200 ml herbaty. Uzupełniam zimną wodą do 440 ml. Dodaję olej. Mix bezglutenowy wsypuję do miski. Dodaję karob i bakalie. Mieszam wszystko do połączenia i wlewam herbatę z olejem. Miksuję do dokładnego wymieszania. Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, brzegi natłuszczam. Przekładam masę i odstawiam do lekkiego podrośnięcia.

Piekarnik rozgrzewam do 190 stopni Celsjusza z termo obiegiem /następnym razem będę piekła w 200 stopniach bez termoobiegu/.

Przygotowuję skorupkę. Drożdże mieszam z wodą i cukrem. Dodaję mąkę i olej. Mieszam do uzyskania gęstej paćki. Jak ciasto wyrośnie, delikatnie nakładam skorupkę ryżową. Wkładam do rozgrzanego piekarnika i piekę około 40 minut.

2

3

Jabłka obieram, kroję na mniejsze części. Zasypuję mieszanką cukru, cynamonu i mąki. Dodaję na wierzch masło i zapiekam około 20 minut /razem z chlebem/. Po tym czasie wyjmuję jabłka, rozgniatam widelcem i dodaję rodzynki.

Chlebo-ciasto wyjmuję, lekko studzę i wsuwamy.

Kaktus wsuwa bez zastrzeżeń. Ja widzę potencjał na przyszłość.

4

5

Komentarze:

Dodaj komentarz: