2014-08-08 22:38:00

biszkopt bezglutenowy

Dzisiaj dzień kulinarnie owocny. Od wczesnego rana piekarnik ruszył pełną parą. Bo wczoraj poproszono mnie o przygotowanie bezglutenowego tortu. A ja nie odmawiam sobie przyjemności pieczenia :)

Biszkopt wyszedł rewelacyjny. Lekki, delikatny, puszysty. Taki jak trzeba. Dlatego dziękuję lisia-kawiarenka, bo stamtąd przepis.

A wszyscy konsumenci uznali, że nie czuć praktycznie różnicy między pszennym a nie-pszennym. Więc sukces.

Próbujcie!

a

Jak to jest zrobione?

/przepis: lisia kawiarenka/

  • 5 jaj
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki kukurydzianej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

b

Piekarnik rozgrzewam do 175 stopni Celsjusza. Dno tortownicy wykładam papierem do pieczenia.

Białka jaj oddzielam od żółtek. Umieszczam w misie miksera, dosypuję szczyptę soli. Ubijam na sztywną pianę. W międzyczasie przesiewam mąki. Jak piana się ubije dodaję cukier – łyżka po łyżce. Cały czas miksuję na najwyższych obrotach miksera. Dodaję po kolei żółtka. Po każdym czekam, aż zmiesza się z masą. Kiedy wszystko ładnie się połączy, zmniejszam obroty do minimum. Dodaję mąki i mieszam do połączenia składników. Przelewam masę do tortownicy. Piekę około 40 minut /grzanie góra-dół/.

Po upieczeniu /sprawdzam patyczkiem/, wyjmuję biszkopt i upuszczam go na ziemię z wysokości około pół metra. Studzę. Zdejmuję pierścień tortownicy. Dzielę na trzy blaty.

Prosty. Idealny. Biszkopt.

c

Komentarze:

Dodaj komentarz: