2015-01-17 00:37:41

bomba sernikowa czekoladowo-waniliowa

Trochę podróbka Mamusinego ciacha /---> tu, tego/.
Ale kaktus pozazdrościł - bo go nie było z nami na świętowaniu.

I zrobił maślane, kocie oczyska.

Więc wiadomka, jak to się kończy...

1

Jak to jest zrobione?

KOPUŁA

  • 250 g biszkoptów
  • 100 ml likieru czekoladowego
  • 250 ml mocnej kawy
  • domowa konfitura czekowiśniowa
  • kakao

MASA SERNIKOWA

  • 375 g jogurtu straciatella
  • 250 g jogurtu z wanilią
  • 280 g serka homogenizowanego waniliowego
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100 ml likieru czekoladowego
  • 1 baton czekoladowy /twardy, z waflem/
  • 7 łyżeczek żelatyny
  • 50 ml ekstraktu waniliowego
  • 20 g masła

Zaparzam mocną kawę i odstawiam do przestudzenia.
Miskę /lub inne naczynie, w którym powstanie sernik/ wykładam folią spożywczą.
Kiedy kawa będzie letnia, łączę ją z alkoholem. Namaczam biszkopty i wykładam nimi gęsto formę. Odstawiam do lodówki do schłodzenia.

Czekoladę roztapiam w kąpieli wodnej. Zdejmuję znad pary i dodaję pokrojone w kostkę masło. Mieszam do rozpuszczenia masła.
Żelatynę /2 naczynia po 3,5 łyżeczki/ zalewam wodą i odstawiam na około 10 minut do napęcznienia.
Żelatynę rozpuszczam w mikrofali. Studzę.
Serek i waniliowe jogurty przekładam do wysokiego naczynia. Ubijam lekko. Dodaję ekstrakt i mieszam do połączenia składników. Cienkim strumieniem wlewam żelatynę, cały czas miksując. Dodaję posiekany drobno baton. Gotową masę odkładam na bok.
Z lodówki wyjmuję kopułę biszkoptową. Na środku rozsmarowuję konfiturę czekowiśniową. Wylewam masę sernikową i wyrównuję. Chłodzę w lodówce.

Jogurty straciatella przekładam do wysokiego naczynia. Ubijam lekko. Dodaję likier i mieszam do połączenia składników. Dodaję po 3-4 łyżki przestudzonej czekolady i miksuję na najniższych obrotach, do połączenia składników. Cienkim strumieniem wlewam żelatynę, cały czas miksując. Gotową masę wylewam na ściągniętą warstwę waniliową. Wyrównuję. Odstawiam do lodówki do momentu bardzo dobrego stężenia masy /u mnie już po niespełna 2 godzinach było gotowe/.

Kiedy masa dobrze się ściągnie, przykrywam miskę płaskim talerzem /lub innym podstawkiem/. Szybko odwracam sernik i zdejmuję miskę. Delikatnie ściągam folię.
Przed podaniem oprószam ciasto kakao.

I ma kaktusior, co chciał.

2

3

4

Komentarze:

Konczi i Szpileczka o 2015-01-17 13:38:10 napisał:
Fajna słodkosć
Syluska o 2015-01-17 15:16:16 napisał:
Bardzo ciekawy przepis, zapisuję w ulubionych. Dzięki
justa o 2015-01-17 15:17:42 napisał:

bardzo się cieszę, że podpasował! :)

gin o 2015-01-19 00:23:48 napisał:
Mmm, ależ pyszności :)

Dodaj komentarz: