2017-01-29 16:07:33

kanapka no.18

Miliardy lat temu, zanim jeszcze pojawiły się dinozaury i zanim pojawiła się możliwość żałowania, że nie dane nam będzie spróbować steku z dinozaura, popełniałam cykliczne wpisy kanapkowe.
Były różne, zazwyczaj przekombinowane. Niestety.

Po cichu, zainspirowana akcją Łowicza na durszlak.pl, będę próbowała wrócić do kanapkowego szału.
Bo kanapki ciągle wsuwamy! Tak różne, że głowa mała.
Ale raczej nieskomplikowane, ekspresowe... i pyszne.
U mnie inaczej się nie da!

Dziś - na wielki come back - przedstawiam wielki zastrzyk zdrowia i energii.
Śniadaniowa kanapka, która ładuje akumulator na cały dzień wyzwań, syci na długo i pozostawia błogi posmak porannego odprężenia.
Enjoy!

DSC09300

2016-05-29 14:10:56

chleb ekspresowy

To miały być ciabatty na śniadanie.
Miały. Ale nie były.
Chleb za to wyszedł.

A dlaczego?
Bo zmęczona justa robiła w środku nocy zaczyn. I pomyliła mąki. I zaczyn nie wyszedł.
A pieczywa w domu nie było. Sklepy pozamykane. I dupa.

Pomieszałam więc trochę tego i tamtego, dałam drożdże i nawet nie czekałam za długo, aż wyrosną.
Ciasto się bujało w czasie rozgrzewania piekarnika /fakt - mam starego klamota, więc trochę to trwa/ i potem hop, siup! - pieczemy.

I upiekło się.
Pyszne, chrupiące, pszenne cudo.

1

2016-04-24 19:13:47

chałka fresh’n’healthy

Świeża bo wsuwana od razu.
A czy healthy? Nie wiem. Dodałam ziarenek, jęczmienia i takich tam. Więc może trochę tak.

Zaplatam chałki z zamiłowaniem. A wsuwam z jeszcze większym.
Póki co, jedyna słuszna jest z miodem, szczypiorkiem i solą.
Kaktus approved, więc coś jest na rzeczy.
Że nie przesadzam.

Owsianka i kawa pyta 'co pleciesz w kwietniu'?
Więc, moja kochana, plotę bzdury, głupoty i chałki.
Ot, co!

1

2016-02-04 11:32:35

chałka z budyniem

Życie ma to do siebie, że zaskakuje.
Może wywrócić się do góry nogami i nic na to się nie poradzi.
I jak się kiedyś miało luz, to zaraz może nie być czasu na siorbnięcie gorącej kawy.

Albo jak się nie lubiło budyniu, to można go pokochać.

Ja zgubiłam trochę chwil, które miałam dla siebie.
I polubiłam budyń z torebki.

1

2015-08-20 16:29:02

dzień dobry, kocham cię. chleb z lagerem

Zapewne każdy kojarzy scenę, w której Fred Flinstone wchodzi do domu po pracy i krzyczy 'Wilma, I'm Home!'.
To jego chleb powszedni.
Atak Dino też.

Moim chlebem powszednim - oprócz ukochanego pokrzywowego - jest 'mysza, wstawaj!'.

1

2015-08-12 08:11:29

chleb pszenno-żytni na drożdżach

Kolejny domowy chleb.
Najlepszy.
Próbowałam zrobić go takim trochę orzeźwiającym - dodałam więc mięty.

Oczywiście nie doczekał wystudzenia.
Ale bochen duży, apetyt przy upale - ograniczony.
Więc zostało. Trochę.

Kromkę eksperymentalnie wrzuciłam do zamrażalnika.
Na niedługo /jak przymrozi to trzeba w pokojowej zostawić/.
I posmarowałam później podgrzaną lekko kremówką, wymieszaną z miodem.
Dodałam trochę soli.

Obłęd.

1

2015-07-12 07:56:23

chałka z makiem

Chałki już robiłam /TU i TU/ i robić będę.

Coraz bardziej zadowolona jestem ze swojego splotu chałkowego.
Jeszcze nie jest idealny - ciągle formuję koślawe rolki ciasta, ale już samo zaplatanie zaczyna być... logiczne!
No i świetnie się przy tym bawię.

A chałka? - pychota!
Puszysta, delikatna, maślana...
Chyba nie bez przyczyny tak się ją zaplata, żeby kromki przypominały chmury.
Bo jest jak taki sobie z nieba cumulus.

A wsuwamy - standardowo.
Ja - po swojemu. Masło, miód, sól, szczypior.
Kaktus - mojością zarażony. Masło, miód, sól, szczypior...

I gorące mleko do tego.

1

2015-07-05 21:42:26

brezel

...czyli, że precle. Albo precluchy-krzywuchy.
Niby-bawarskie.

Mam - zdecydowanie - problem z zawijaniem drożdżowego.
Powoli ogarniam poczwórny splot chałkowy.
Ale zgrabny precel?
To chyba jeszcze wieki potrwa...

Ale, jak mówią ci i tamci - nie o wygląd chodzi.
A wnętrze.

A ciacho palce lizać!

1

2015-06-07 12:14:32

ciasto chlebowe

W niedziele lubimy zajadać się świeżym chlebem.
A kto nie lubi?
I w sumie to nie tylko w niedziele...

Więc postanowiłam upiec.
Pachnący. Świeży. Domowy.

Nie było drożdży. Bo jak pyra budzi mnie przed czwartą to wszystkie sklepy zamknięte.
A wszystkie domowe zapasy zużyłam.

No to zrobiłam na sodzie i proszku do pieczenia.

Profanacja?
Może tak.
Ale przepyszna.

3

2015-05-31 08:24:41

panini z patelni

W sumie to już się pogubiłam trochę...

W jednym miejscu panini to pieczywo - bułeczki, które tu przedstawiam.
W drugim, panini staje się panini dopiero w momencie, kiedy będzie kanapką. Czyli jak dodatki dostanie.

Może ktoś mnie oświeci?

Jak by nie było - drożdżowe bułeczki w stylu włoskim.
Chyba.
Bo to nie pieczone. A z patelni.

1

 
1 2 3 4 5 6 7
Następna