2017-05-16 16:04:15

babeczki z mlekiem kokosowym

Dla nas są to babeczki zaręczynowe.
Kilka lat temu kaktus wymyślił sobie piknik. Był piękny, ciepły, kwitnący maj i powędrowaliśmy z tobołami do parku sołackiego i działo się to i tamto...

Pamiętam, że były to jedne z pierwszych babeczek, jakie zrobiłam - nie mówcie kaktusowi /gałgan nie czyta moich postów/, ale była to gotowa wersja z kartonu z supermarketu. Od siebie dodałam do nich groszki kokosowe, bo miałam na nie ostrą fazę.

Te dzisiejsze babeczki są więc zupełnie inne. Tłuszcz /zazwyczaj babeczki i muf inki mają go bardzo dużo/ zastąpiłam mlekiem kokosowym - praktycznie nie czuć jego smaku po upieczeniu. Babeczki są mimo to miękkie, wilgotne i delikatne.
No i mają w sercu draże kokosowe. Więc są zaręczynowe...

1

2017-02-16 10:08:24

kanapka no.21

Nie wiem, jak u Was, ale Poznań zrobił się wiosenny. Aż się chce. Słońce krzyczy przez okno, ubierasz się, wychodzisz krzyknąć mu 'sieee-maaa!' i głęboko odetchnąć świeżym powietrzem...
No właśnie. A tu okazuje się, że świeże powietrze śmierdzi. I się odechciewa...

Dygresja niby bez sensu. Ale pokazuje trochę, że nawet, jak od siebie dbamy, to bombardują nas pewne czynniki, które mają na nas wpływ zły. I nie możemy tego zmienić ani siłą woli, ani mocnym postanowieniem poprawy.

Więc dbajmy o siebie. Trochę bardziej niż zwykle.
Mi to pomaga.

DSC09487

2017-02-14 09:54:53

micha buddy no.2

Znowu zdrowsza wersja justy.
Kaktus nadal zdegustowany, więc działam tylko w swoim imieniu, dla swojego brzucha i dla Waszej inspiracji.

Dziś zielona bomba. Dużo witamin, żelaza, zdrowego tłuszczu i... bogactwa smaku.
Walczę o kolejny lvl w optymalnym talerzu.
Na razie się nie rozwodzę na ten temat, bo przyjdzie na to pora.
Póki co - zdrowiejcie, i optymalizujcie, i dieto-bilansujcie ze mną!

1

2017-02-05 15:22:52

smoothie bowl no.1

Znowu rzecz tak prosta, że oczywista.
Ale została nazwana.
Więc przeżywa boom, renesans, swoje kilka chwil.

Smoothie bowl. Czyli smoothie. W misce. Taka ewolucja ze szklanki/słoika.
Są jeszcze dodatki na wierzchu, żeby oczy też jadły.

Moja pierwsza micha to dość klasyczne połączenie.
Dość, bo dodałam ugotowany ziemniak. Jest neutralny w smaku, a syci i wspaniale zagęszcza masę.

Jabłkowo-cynamonowy smak sprawia, że mimo zimnej formy dania, daje ono przyjemnie ciepłe i przytulne uczucie /nie potrafię tego inaczej określić/. Dżem z rokitnika dodaje natomiast kwaśno-słodkiego charakteru, dzięki czemu całość nie jest zwykłą breją, a pysznym śniadankiem.

Próbujcie!

1

2017-02-02 10:19:08

micha buddy no.1

Nie wiem, jak długo ten trend się utrzymuje, ale dla mnie to nowinka.
Nie wiem też - przynajmniej jeszcze - dlaczego nazywa się miską Buddy /Buddha bowl/. Chyba, że chodzi o powiązanie z kuchnią chińską i ichnią filozofią komponowania posiłków, a nie o to, że pewnego dnia Budda zasiadł pod wyjątkowo pięknym miłorzębem i powiedział 'tak się je'. To wtedy wiem.

 1

2017-01-31 10:22:14

kanapka no.19

Nie wiem, czy gracie/graliście kiedyś w RPG.
Mi się zdarzyło. Nawet często.
Naszemu bohaterowi towarzyszą zazwyczaj dwa podstawowe wskaźniki - MP i HP.

Dzisiejsza kanapka jest moim przeniesieniem pota zdrowia na rzeczywistość. Po zjedzeniu dostaję +100 do życia, energii i odporności. Obłęd!
Nie dość, że pyszne, sycące to jeszcze... piękne!
Idealne rozwiązanie dla tych, co się śpieszą, a zarazem chcą o siebie zadbać, ale także dla tych, którzy swoją chwilę przyjemności chcą przeżyć w smacznej i zdrowej rozpuście...

 DSC09283

2017-01-29 16:07:33

kanapka no.18

Miliardy lat temu, zanim jeszcze pojawiły się dinozaury i zanim pojawiła się możliwość żałowania, że nie dane nam będzie spróbować steku z dinozaura, popełniałam cykliczne wpisy kanapkowe.
Były różne, zazwyczaj przekombinowane. Niestety.

Po cichu, zainspirowana akcją Łowicza na durszlak.pl, będę próbowała wrócić do kanapkowego szału.
Bo kanapki ciągle wsuwamy! Tak różne, że głowa mała.
Ale raczej nieskomplikowane, ekspresowe... i pyszne.
U mnie inaczej się nie da!

Dziś - na wielki come back - przedstawiam wielki zastrzyk zdrowia i energii.
Śniadaniowa kanapka, która ładuje akumulator na cały dzień wyzwań, syci na długo i pozostawia błogi posmak porannego odprężenia.
Enjoy!

DSC09300

2017-01-27 23:43:34

pyry z gzikiem

Najbanalniejszy banał, ale jak życie uczy - często najprostsze rozwiązania są najlepsze.
Dziesiątki razy przedstawiałam tu takie udziwnienia i wydumania, że pewnie w połowie przepisu normalny śmiertelnik umierał na spaczenie przyprawione totalnym brakiem motywacji i zrozumienia.

Nie dziwię się trochę.
Mi też się czasem nie chce.

I wtedy warto mieć pod ręką taki rarytas.
Nawet nie sam przepis - każdy robi go po swojemu.
Ale dla przypomnienia, że banalne składniki dają wspaniałe danie.

Zakoziołkujcie ze mną!

DSC09241

2017-01-24 11:45:50

brownies z fasoli

Podchodzę dość sceptycznie do fanatycznych diet i odżywiania, które aktualnie opanowały ludzkie umysły.
Jednak doceniam dokonania kulinarne, które związane są z poszukiwaniem alternatywnych przepisów.

Byle wszystko odbywało się bez popadania w paranoję.

Dziś prezentuję przykład takiego alter-brownies. Bez glutenu, bez cukru. Mogłoby być bez laktozy - trzeba tylko zastąpić mleko mleczkiem kokosowym. Chyba nawet wege.

Spróbujecie?
Fajne wyszło.

DSC08789

2016-11-25 19:30:12

 
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Następna