2015-08-03 16:32:04

cheeseburger stew

Nie wiem, czy to myślenie stereotypowe, ale pewnie tak.

Kuchnia USA kojarzy mi się z jedną wielką kalorią.
Przerośniętą tłuszczem w okolicach pasa.
Ledwo toczącą się na swoich niby-nóżkach.
Polukrowaną na czerepie.
Oklejoną serem od pasa w dół.
Przepełnioną smażonym mięsem.
Z dietetyczną kolą w łapce.

I z błogostanem na ustach...

Więc dziś błogostan.
Bez wyrzutów - bo czasem można.

DSC04999

Jak to jest zrobione?

  • 500 g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
  • 250 g boczku wędzonego
  • 750 g ziemniaków
  • 275 g kukurydzy w puszce
  • 2 spore pomidory
  • 150 g ogórków konserwowych /sałatka szwedzka/
  • 100 g serka topionego śmietankowego
  • 100 g topionego cheddara
  • 2 bułki burgerowe
  • 1 łyżka cukru brązowego
  • czosnek granulowany
  • wędzona papryka ostra
  • papryka słodka mielona
  • gałka muszkatołowa
  • pieprz kajeński
  • pieprz
  • sól
  • dodatkowo: cebula, szczypior, śmietana

DSC04984

Ziemniaki gotuję w mundurkach do miękkości, studzę, obieram i dzielę na 2 części. Pierwszą połowę kroję w kostkę, z drugiej zaś przygotowuję puree. Odstawiam na bok.
Kostkę smażę krótko, do lekkiego zezłocenia.

Z boczku odkrawam 2-3 plasterki, resztę kroję w drobną kostkę. Kostkę smażę do zarumienienia, plastry zostawiam na patelni dłużej, aż staną się chrupiące i zbrązowiałe.

Kukurydzę odcedzam. Smażę krótko do momentu, aż stanie się chrupiąca.
Pomidory kroję w kostkę, usuwając wodnistą część /nie wyrzucam, odstawiam na bok/.

W dużym garnku przesmażam mięso mielone do momentu, aż nadmiar płynów odparuje. Dodaję ziemniaczane puree i pomidory. Podgrzewam.
Dodaję sery. Mieszam intensywnie do momentu, aż sery się roztopią i utworzy się bardzo gęsty sos. Przyprawiam do smaku.
Dodaję kostkę boczku i ziemniaków, kukurydzę i ogórki. Podgrzewam do momentu, aż wszystko będzie gorące.

Burgerowe bułki kroję w sporą kostkę i prażę na gorącej patelni, tworząc grzanki.

Cebulę kroję w piórka, smażę na niewielkiej ilości oliwy do zeszklenia. Posypuję cukrem i wędzoną papryką. Karmelizuję.

Nakładam porcję cheesburgerowej potrawki, karmelizowanej cebuli i grzanek.
Ozdabiam kleksem śmietany, czosnkiem i plastrami boczku.

Ready?
Steady?
Say cheese!

DSC04977

DSC04990

DSC04982

DSC04986

Komentarze:

Gender Gosposia o 2015-08-03 20:29:25 napisał:
;) Bez wyrzutu ? A co na to ..... serce ?
justa o 2015-08-03 23:43:28 napisał:

bez, bo raz nie zawsze, a dwa - nie nałóg :D

 

Gabriela Perlicka o 2015-08-03 20:40:30 napisał:
To musi być pyszne <3

gabriellaaa6.blogspot.com
justa o 2015-08-03 23:44:52 napisał:

oj było, było ;)

Nohemi o 2015-08-03 23:21:05 napisał:
Fajnie wygląda :) jadłabym
justa o 2015-08-03 23:43:59 napisał:

no to do garów :D

Wiktoria o 2015-08-04 13:29:22 napisał:
O kurcze, brzmi apetycznie....aż za bardzo :) Jak będę miała dzień "dyspensy" w mojej dziecie to chętnie spróbuję czegoś innego! :D independentgirl98.blogspot.com
justa o 2015-08-05 17:58:35 napisał:

oj tak - takie danie jest idealne na dzień 'jem_co_chcem' :D

 

Dodaj komentarz: