2016-05-29 14:10:56

chleb ekspresowy

To miały być ciabatty na śniadanie.
Miały. Ale nie były.
Chleb za to wyszedł.

A dlaczego?
Bo zmęczona justa robiła w środku nocy zaczyn. I pomyliła mąki. I zaczyn nie wyszedł.
A pieczywa w domu nie było. Sklepy pozamykane. I dupa.

Pomieszałam więc trochę tego i tamtego, dałam drożdże i nawet nie czekałam za długo, aż wyrosną.
Ciasto się bujało w czasie rozgrzewania piekarnika /fakt - mam starego klamota, więc trochę to trwa/ i potem hop, siup! - pieczemy.

I upiekło się.
Pyszne, chrupiące, pszenne cudo.

1

Jak to jest zrobione?

  • 200 g mąki pszennej T750 chlebowej
  • 200 g mąki pszennej T550 /+ 50-100 g do podsypania i konsystencji/
  • 250 ml ciepłej wody /+ 50-100 ml/
  • 25 g świeżych drożdży
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli

2

Drożdże rozrabiam z cukrem, łyżką mąki i letnią wodą. Mieszam dokładnie i odstawiam na 5-10 minut.
Pozostałe składniki łączę. Dolewam drożdże i zagniatam dodając mąkę /lub wodę/. Konsystencją ciasto ma przypominać lekko lepką kulkę. Posypuję mąką, przykrywam ścierką i odstawiana około 30 minut /ciepła woda, cukier i spora ilość drożdży sprawią, że ciasto wyrośnie/.

W tym czasie rozgrzewam piekarnik do 250 stopni Celsjusza. W środku umieszczam naczynie, w którym pieczony będzie chleb /u mnie żeliwny garnek/.
Wyjmuję ostrożnie gorący garnek, przekładam ciasto i szybko wkładam do piekarnika. Od razu zmniejszam temperaturę do 180 stopni. Piekę 15 minut.
Po tym czasie przykrywam garnek pokrywką i piekę kolejny kwadrans.
Po 15 minutach zdejmuję pokrywkę, włączam termoobieg i piekę ostatnie 15 minut
Studzę na kratce.

Nie ostygł, a już wpierniczaliśmy.

3

4

5

6