2014-11-02 10:53:05

chleb wieloziarnisty z macierzanką i kawą

Chleb upiekłam. Dwa nawet.
Jeden na zewnątrz.
Drugi tylko dla nas.

Wsuwam na swój sposób – z miodem, szczypiorkiem i solą.
Kaktus wszamie, jak z pracy wróci. Już wiem, że się zakocha.

Wyszedł obłędnie pyszny. Wyrazisty w smaku.
Może to zasługa pieprzu.
Może kawy.
Może wszystkiego.

A może tej szczypty justy, która towarzyszy każdemu kulinarnemu wyzwaniu…

A1

Jak to jest zrobione?

  • 100 g mąki pełnoziarnistej żytniej /T2000/
  • 100 g mąki pszennej chlebowej /T750/
  • 50 g mąki pszennej tortowej /T450/
  • 50 g mąki pełnoziarnistej pszennej /T1850/
  • 2 łyżki płatków owsianych
  • 2 łyżki mieszanki otrębowej /żyto, owies, pszenica/
  • 4 łyżki ziaren słonecznika
  • 3 łyżki pestek dyni
  • 1 łyżka siemienia lnianego
  • 2,5 łyżki macierzanki suszonej
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżeczka mocnej kawy rozpuszczalnej
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka cukru
  • 200-300 ml wody
  • 5 g świeżych drożdży

A0

A2

Wieczorem

Przygotowuję rozczyn z drożdży, 2 łyżek wody, cukru i łyżki mąki. Odstawiam na 10-15 minut.

Mąki przesiewam do miski. Dodaję kawę, przyprawy, rozczyn, wodę i ziarna. Mieszam do połączenia składników. Ciasto powinno być luźne i łatwo się mieszać /w razie potrzeby dodaję po trochu wody lub mąki/. Miskę przykrywam ściereczką. Odstawiam na noc.

A6

Od rana /dnia następnego/

Blat posypuję mąką. Przekładam ciasto. Wyrabiam, podsypując otrębami i mąką. Czystą ściereczkę wkładam do durszlaka. Wysypuję obficie mąką i otrębami. Przekładam ciasto, nakrywam ściereczką i pozostawiam na minimum godzinę do wyrośnięcia.

Żaroodporne naczynie z pokrywką wkładam do piekarnika. Piekarnik rozgrzewam do 230 stopni Celsjusza.

Po godzinie wyrastania ciasto wkładam do rozgrzanego naczynia. Obniżam temperaturę do 210 stopni. Piekę pod przykryciem około 30 minut. Potem zapiekam jeszcze około 10 minut bez przykrycia.

Wyjmuję ostrożnie chleb na kratkę. Opukuję drewnianą łyżką od dołu. Jest głuchy dźwięk. Chleb gotowy.

Wspaniały.
Mój ukochany.

A4

A3

A7

A5

Komentarze:

Dodaj komentarz: