2015-06-07 12:14:32

ciasto chlebowe

W niedziele lubimy zajadać się świeżym chlebem.
A kto nie lubi?
I w sumie to nie tylko w niedziele...

Więc postanowiłam upiec.
Pachnący. Świeży. Domowy.

Nie było drożdży. Bo jak pyra budzi mnie przed czwartą to wszystkie sklepy zamknięte.
A wszystkie domowe zapasy zużyłam.

No to zrobiłam na sodzie i proszku do pieczenia.

Profanacja?
Może tak.
Ale przepyszna.

3

Jak to jest zrobione?

  • 1 szklanka mąki żytniej do chleba
  • 1 szklanka mąki pszennej do chleba
  • 5 łyżek pestek dyni
  • 5 łyżek nasion słonecznika
  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • 1 łyżka sezamu
  • 2 łyżki macierzanki suszonej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki oleju
  • 1-2 łyżki śmietany
  • sól
  • letnia woda /około szklanki/

2

Piekarnik rozgrzewam do 200 stopni Celsjusza.

Mąki przesiewam z proszkiem, sodą i solą.
Dodaję ziarna i macierzankę.
Mieszam dokładnie.
Dodaję olej i później stopniowo wodą.
Mieszam łyżką do momentu, aż ciasto ładnie się połączy i będzie mieszało się z małym oporem /nie jest lejące!/.
Przekładam do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki.
Wierzch smaruję śmietaną i posypuję słonecznikiem.

Piekę około 60 minut.
Chleb zyskuje charakterystyczny głuchy łoskot, przy puknięciu łyżką od dołu.

Starałam się studzić. Ale nie wyszło.
Więc znika chleb.
W mgnieniu oka.

1

4

Komentarze:

Dodaj komentarz: