2014-05-01 22:44:38

ciasto marchewkowe

Ela robiła nam zdjęcia. A lubi ciasto marchewkowe. Więc upiekłam.

Przepis stary, jak moje poznańskie życie. Nie pamiętam skąd go mam, niestety. To jedno z pierwszych ciast, jakie upiekłam. Takie z początków kulinarnej przygody.

W pierwszym studenckim mieszkaniu. W kuchni wielkości króliczej norki. Bez piekarnika. Z małym piecykiem.

To było wydarzenie. W przerwie między makaronem i ryżem. Ryżem i makaronem.

Ale to tak dawno było.

A Ela zrobiła najwspanialsze zdjęcia. Więc i marchewkowe musiało powstać zacne.

fot2

Jak to jest zrobione?

  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru brązowego
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 płaskie łyżki przyprawy piernikowej
  • duża szczypta soli
  • 1/3 szklanki oleju rzepakowego
  • 2 rozkłócone jaja
  • szklanka bakalii /u mnie rodzynki, kandyzowane skórki i migdały/
  • 3/4 szklanki pokrojonych ananasów z zalewy
  • 1 1/3 szklanki startej marchwi

fot1

fot3

Składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W misce mieszam przesianą mąkę, cukier, sodę, proszek do pieczenia, przyprawy. Jaja łączę z olejem. Mieszam z mąką. Dodaję ananasa, marchew, bakalie. Mieszam wszystko do połączenia składników. Używam formy silikonowej /jeśli jest to blacha to należy natłuścić i obsypać bułką tartą lub mąką/.

2014-04-27 11.20.08

Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni Celsjusza. Piekę około 35-45 minut /w zależności od kształtu formy/.

Studzę. Posypuję cukrem pudrem.

Pakuję i zanoszę Eli. Powiedziała, że przepyszne.

fot4

fot5

Komentarze:

Dodaj komentarz: