2015-11-03 21:16:14

curry z kurą i jagłami

Dziś ponownie azjatycka micha - lub raczej patelnia.
Tym razem jednak, powędrujemy bardziej na południe, bo do Tajlandii.

Najlepsze curry, jakie do tej pory jadłam, próbowałam w Yorku, w knajpie Evil Eye.
Kucharz miał moc. Albo moc była w paście.
Albo to i to.
Bo niebu w gębie towarzyszyła piekielna ostrość i kremista łagodność zaraz po niej. I do tego micha ryżu jaśminowego.

I od tamtego czasu próbuję ten cudowny kontrast uzyskać.
Prawie mi się udaje.
Prawie.

A danie samo w sobie - super. Piekielnie pikantne i dość słodkie.
I całkiem zdrowe.
Bo jagły - wiadomo.
I tłuszczu mało, o!

1

Jak to jest zrobione?

  • 150 g kaszy jaglanej
  • 1 podwójna pierś kurczaka
  • 1 mała dynia hokkaido
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 150 ml jogurtu greckieog
  • 2 bataty
  • 2-3 marchewki
  • 1 puszka ciecierzycy
  • 1 cebula biała
  • 1 papryka pomarańczowa
  • przyprawy: 3 ząbki czosnku, szczypior, 1 świeża chili, 1 limona, 2 łyżki sosu rybnego, 1 łyżka sosu sojowego, 3-4 łyżki żółtej pasty curry, świeży imbir, słonecznik

2

3

Kaszę gotuję na sypko, odcedzam i odkładam na bok.
Pierś myję, oczyszczam i kroję w kostkę.
Dynię myję, osuszam i usuwam pestki. Kroję w średnią kostkę.
Bataty obieram i kroję w kostkę.
Marchew oczyszczam i ścieram na tarce.
Paprykę myję, usuwam nasiona i kroję w kostkę.
Odsączam ciecierzycę.
Cebulę kroję w piórka.

Na dużej patelni rozgrzewam odrobinę oleju dyniowego. Smażę posiekany czosnek i chili. Dodaję sos sojowy, sos rybny i pastę curry. Smażę chwilę.
Dodaję batat i dynię. Smażę około 5 minut. Zalewam wszystko mlekiem kokosowym, zmniejszam moc palnika i duszę około 20-25 minut.
Na drugiej patelni rozgrzewam odrobinę oliwy. Smażę cebulę do zeszklenia, posypuję cukrem i karmelizuję. Dodaję pierś i smażę chwilę. Dodaję paprykę i podsmażam do zarumienienia.
Mieszam wszystko z zawartością dużej patelni.
Dodaję cieciorkę, marchew, jogurt i przyprawiam.
Duszę do miękkości dyni i batatów.

Pod koniec duszenia dodaję kaszę jaglaną.
Posypuję wszystko słonecznikiem uprażonym na suchej patelni i posiekanym szczypiorem.
Limonkę kroję na ósemki. Delikatnie wyciskam sok i układam cząstki na wierzchu potrawy.

Patelnię do niskotłuszczowego smażenia można nabyć w internetowym sklepie: www.sklep.dajar.pl

Najlepiej wsuwać gorące!

4

5

  Ambitnie i zdrowo

Komentarze:

Sylwia W. o 2015-11-03 21:56:57 napisał:
Przyznam szczerze, że nigdy nie gotowałam niczego w stylu "azjatyckim" i sam przepis brzmi dla mnie trochę egzotycznie, ale myślę, że warto go wypróbować:) danie wydaje się być bardzo pyszne, no i na dodatek bardzo zdrowe :)
justa o 2015-11-04 11:57:24 napisał:

polecam! jest pycha :)
tylko jeśli jesteś nieprzyzwyczajona do azjatyckich smaków, to radzę dać trochę mniej pasty curry, bo jest bardzo ostra ;)

Gender Gosposia o 2015-11-03 23:02:28 napisał:
Kocham ostre jedzenie. Curry mam jeszcze spory zapas. Kaszy jaglanej też. :) A teram mam jeszcze przepis. :D
justa o 2015-11-04 11:59:04 napisał:

powodzenia! ja przyznam, że mnie wypaliło! a kaktus wsuwał, jakby to lody waniliowe były :P

 

Agata o 2015-11-04 15:55:14 napisał:
Wpadłam przypadkiem, a znalazłam pomysł na obiad. Pozdrawiam!!!
justa o 2015-11-04 16:41:24 napisał:

bardzo się cieszę i zapraszam ponownie! :D

Iwona o 2015-11-04 17:24:57 napisał:
I już jest pomysł na jutrzejszy obiad ;)
justa o 2015-11-04 17:39:11 napisał:

smacznego! :)

Novamoda o 2015-11-08 20:51:31 napisał:
pyszne i zdrowe.. yummy :)
justa o 2015-11-09 09:56:21 napisał:

zapraszam do testowania!

Dodaj komentarz: