2014-10-26 18:47:57

czeko-wiśniowe babeczki. dla gości albo gościa

- Ale bym zjadł twoją czekowiśnię! – kaktus.

- Aha – ja.

- Tą wiesz. Konfiturę z wiśni i gorzkiej czekolady… Co kiedyś robiłaś.

- Aha – maślane oczy kaktusa w stylu bambi; dłuższa chwila milczenia – mam chyba jeszcze jeden słoik. Coś zrobię.

I uśmiech. Od ucha do ucha. A twarz kaktusowa zacna jest.
I jak tu nie zrobić?

A w przepisie efekt cosiowania.

E

Jak to jest zrobione?

BABECZKI

/na 15 sztuk/

  • 180 g mąki
  • 90 g cukru pudru
  • sól
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 45 g kakao
  • 150 g jogurtu greckiego
  • 4 łyżki napoju kakaowego
  • 100 ml wiśniowej coli
  • 2 jaja
  • 50 ml nalewki wiśniowej
  • konfitura czekowiśniowa

KREM

  • 300 g serka kremowego
  • 200 g cukru pudru
  • 150 g masła
  • 4 łyżki nalewki wiśniowej
  • 6 łyżek napoju kakaowego
  • czerwony barwnik

C

D

Składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Mąkę przesiewam z kakao, cukrem pudrem, solą, proszkiem i sodą.
Napój kakaowy wsypuję do jogurtu i mieszam do dokładnego rozpuszczenia.
Jogurt łączę z mąką i mieszam do połączenia składników. Dodaję colę i mieszam dokładnie. Jaja rozkłócam i łączę z masą. Na koniec mieszam wszystko z nalewką, do połączenia.

Piekarnik rozgrzewam do 175 stopni Celsjusza.
Blachę do babeczek wykładam papilotkami. Do każdej nakładam dużą łyżkę masy. Na to pełną łyżeczkę czekoladowo-wiśniowej konfitury /jeśli nie mamy takowej, to możemy przygotować na szybko – mrożone wiśnie podgrzać na patelni, dodać gorzką czekoladę drobno posiekaną i wymieszać do jej roztopienia; przestudzić/. Przykrywam pozostałym ciastem.

Piekę około 30-35 minut. Do suchego patyczka /Trzeba uważać, żeby nie wbić patyczka w konfiturę – sprawdzamy w cieście/.
Studzę.

H

W jednej misce ubijam mikserem masło z cukrem – do uzyskania puszystej masy.
W drugiej misce ubijam serek kremowy z barwnikiem i kakao, do bardzo dobrego rozprowadzenia i wymieszania składników.
Do ubitego masła dodaję ser i miksuję. Na koniec wlewam nalewkę i miksuję do połączenia.
Przekładam krem do rękawa cukierniczego z prostą końcówką. Na każdą babeczkę nakładam porcję kremu. Posypuję wiórkami z gorzkiej czekolady.

I niech ma, kaktusior, co chciał.
A wyszło ciachopalcelizać.

Zapraszam również na zapoznanie się z fenomenalnym źródłem inspiracji na stronie Moje Wypieki i w książkach autorki:
http://www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki

B

G

A

F

Komentarze:

bastalena o 2014-10-26 23:57:11 napisał:
Bardzo fotogeniczne wyszły :P
gin o 2014-10-28 00:26:09 napisał:
No takim prośbom ciężko nie ulec :)
Pięknie Ci wyszły :)

Dodaj komentarz: