2015-08-20 16:29:02

dzień dobry, kocham cię. chleb z lagerem

Zapewne każdy kojarzy scenę, w której Fred Flinstone wchodzi do domu po pracy i krzyczy 'Wilma, I'm Home!'.
To jego chleb powszedni.
Atak Dino też.

Moim chlebem powszednim - oprócz ukochanego pokrzywowego - jest 'mysza, wstawaj!'.

1

Codziennie przychodzi taki moment poranka, kiedy znad garów, kawy, owsianki, książki, komputera... krzyczę niczym modlitwę te dwa słowa /jak jesteśmy wyjazdowi, to dzwonię ^^/.
I one być muszą, żeby dzień się rozpoczął.
Jak nie ma - jest dziwnie.
Dzień zamiast być - wegetuje.
A ja razem z nim...

Mysza wstaje opornie, ociężale i z wielkim bólem zada.
Wiem to.
Ale toczy się do mnie, daje buziaka, a ja szczebioczę mu 'idź umyj szczękę'.

Bo to mój drugi wyznacznik. Początku dnia.
Tak, jak nie chwali się dnia przed zachodem słońca - tak nie rozpoczyna się go bez szczoteczki, ot co!

2

Jak to jest zrobione?

  • 100 g mąki tortowej T450
  • 150 g mąki pszennej pełnoziarnistej T650
  • 150 g mąki żytniej razowej T2000
  • 8 g suchych drożdży
  • 3/4 szklanki suszonej pokrzywy
  • 1/4 szklanki suszonej macierzanki
  • 50 g pestek dyni
  • 75 g nasion słonecznika
  • 3 łyżki siemienia lnianego
  • lager /300-400 ml/
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • otręby zbożowe

3

Piwo podgrzewam do odgazowania. Studzę.

Mąki przesiewam, dodaję pieprz, kurkumę, sól i cukier. Mieszam. W środku robię zagłębienie, wsypuję suche drożdże i zalewam około 100 ml letniego lagera. Przysypuję mąką. Odstawiam na 10-15 minut.

Po kwadransie dodaję pokrzywę, macierzankę i ziarna. Mieszam dokładnie.
Dolewam po trochu piwa i mieszam do momentu, aż konsystencja będzie lepka, zwarta, ale ciągle dość łatwa do mieszania łyżką. Odstawiam na około 8-10 godzin pod przykryciem.

Po tym czasie przekładam ciasto na oprószony otrębami blat. Zakładam kopertowo 2-3 razy i obtaczam w otrębach. Odstawiam na 45-60 minut.

Piekarnik rozgrzewam do 225 stopni Celsjusza. W środku ustawiam naczynie, w którym będzie pieczony chleb.

Ciasto przekładam do gorącej formy. Zmniejszam temperaturę do 210 stopni.
Piekę 30 minut pod przykrywką.
Po pół godzinie zdejmuję pokrywkę, zmniejszam temperaturę do 175 stopni i piekę jeszcze 25 minut.
Studzę chleb na kratce. Jak wystygnie owijam szczelnie folią spożywczą i trzymam w temperaturze pokojowej lub chłodnym miejscu.

Podaję z lagerem i domową suszoną wołowiną.

4

A co jak nie ma myszowania /nie pamiętam, kiedy nie było/ czy szczoteczkowania /impossible!/?
Pozostaje myśl.
Jedna, jedyna.
Wyznacznik.
Nie tylko dnia, ale mojego małego codziennego życia…

Dzień dobry, kocham cię.
Amen.

5

6

  Kulinarne inspiracje z Love Beer

Komentarze:

ewa o 2015-08-21 08:18:11 napisał:
Wygląda mega smakowicie!
justa o 2015-08-21 17:13:02 napisał:

oj, jest. pyszny , sycący i zdrowy.
w dodatku mam fioła na punkcie pokrzywy w chlebie, więc dla mnie - niebo! :D

nieidealnaanna o 2015-08-23 17:38:49 napisał:
Twoje przepisy coraz wyglądają lepiej, gdybym nie była na redukcji bezglutenowej jadłabym twoje smakołyki i to bardzo... Niemniej wizyty tutaj również są przyjemne dla oka. Watek z Myszą uroczy :) My mamy w domu 5miesięczną Rybę :)
justa o 2015-08-25 00:17:00 napisał:

Mysza, Ryba... Najcudowniejszy zwierzyniec wszechświata!

Cieszę się, że sie podoba.
A żeby jeszcze smakowało, to jeśli będzie to dla Ciebie inspirująco-motywujące, to mogę częściej zaglądać w bezglutenowe zakamarki mojej kuchni.

Lifestylerka o 2015-09-25 20:59:56 napisał:
I to się nazywa dobrze zaczęty dzień:). Mycie ząbków, a potem taki pyszny chlebek.
justa o 2015-09-25 21:12:23 napisał:

szkoda byłoby psuć smak nieumytymi :D :D :D

Lifestylerka o 2015-09-25 21:22:33 napisał:
Ha, haaa, no własnie:))))

Dodaj komentarz: