2014-09-20 23:08:25

kakaowe ciasto gruszkowe

100 lat. 100 lat.
Utarte i oczywiste. Składane i odśpiewywane mechanicznie.
Z automatu.

A czy z serca?
To już inna sprawa.
1 wiek. 100 lat. 1200 miesięcy. 36525 dni. 876600 godzin. 52596000 minut. 3155760000 sekund.
Sec. Sec. Sec.

To nam daje 100 okazji do zapalania choinki.
1200 do ‘byle do dziesiątego’.
36525 do przeklinania budzika.
876600 do obejrzenia serialu z reklamami.
52596000 do przystanku. Na moment. Na chwilę.
3155760000 do westchnień.

3786912000 do uderzeń serca.

Dobrze mieć jednego Tatę więcej.
100 lat, Tato.
A nawet więcej.

2

Jak to jest zrobione?

CIASTO

  • 350 g mąki pszennej tortowej
  • 125 g cukru
  • 100 g masła
  • 3 łyżki kakao
  • 400 g jogurtu greckiego
  • 1 jajo
  • 5 gruszek
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • aromat migdałowy

PIANKA

  • 500 ml niesłodzonego mleka skondensowanego
  • 250 ml wrzątku
  • 2 opakowania galaretki gruszkowej

WYKOŃCZENIE

  • gruszka
  • 60 g + 20 g gorzkiej czekolady
  • kakao

3.0

4

3

Przesiewam mąkę z kakao, sodą i proszkiem do pieczenia. Sypię szczyptę soli.
Roztapiam masło i studzę. Łączę z jogurtem greckim.
Ucieram jajko i cukier. Dodaję jogurt i aromat migdałowy. Mieszam do połączenia składników i rozpuszczenia cukru.
Mieszam składniki mokre i suche do połączenia.
Gruszki obieram, usuwam gniazda nasienne. Kroję na drobną kostkę. Dodaję do ciasta i mieszam.

Piekarnik rozgrzewam do 160 stopni Celsjusza. Tortownicę wykładam papierem do pieczenia. Przekładam na nią ciasto. Piekę około 60 minut. Do suchego patyczka.

Studzę ciasto.

W międzyczasie roztapiam czekoladę /60 g/ w kąpieli wodnej. Odstawiam.
1 gruszkę obieram. Odkrawam kawałek spodu, żeby wyjąć gniazdo nasienne. Ustawiam owoc na sylikonowej macie. Zalewam roztopioną czekoladą. Odstawiam do przestygnięcia. Wkładam do lodówki, do całkowitego zastygnięcia czekolady.

Galaretki rozpuszczam we wrzątku. Studzę.

Schłodzone mleko skondensowane ubijam około 3 minut na najwyższych obrotach miksera. Wlewam cienkim strumieniem przestudzone galaretki. Miksuję do połączenia.
Wylewam na przestudzone ciasto. Wkładam do lodówki na minimum 1 godzinę do ściągnięcia pianki.

Piankę delikatnie rozkłócam widelcem /sam wierzch. Jak ktoś chce mieć gładką powierzchnię, niech to pominie/. Posypuję kakao. Układam gruszkę w czekoladzie. Z 20 g czekolady ścieram na tarce wiórki. Posypuję wierzch.

I pakujemy w podróż.
Do Taty.

5

6

7

Komentarze:

gin o 2014-09-24 20:41:05 napisał:
Świetnie wygląda to ciasto :)
Najlepsze życzenia dla taty :)
justa o 2014-09-25 16:56:59 napisał:

dziękuję bardzo!

Dodaj komentarz: