2015-02-20 16:16:53

kanapka no.15

Tajska. Z /fuj/krewetkami.
Ostra i słodka zarazem.

Dla rozpalenia zacnego podniebienia kaktusiego.
I osłodzenia mu trochę... niedoli.
Z ognistą żoną.

1

Jak to jest zrobione?

  • 1 bagietka
  • 4 plastry szynki
  • 2 krewetki maxi /z oliwy/
  • 0,5 banana
  • 2 kukurydze mini
  • 4 paski papryki czerwonej
  • 3 łyżki serka białego kremowego
  • 1 łyżka pasty green curry
  • 1-2 łyżki masła orzechowego
  • 0,5 papryki habanero
  • imbir marynowany
  • słonecznik w karmelu
  • kandyzowany kokos
  • kiełki słonecznika
  • majonez
  • sól

4

Przekrawam bagietkę na pół. Obie połówki smaruję masłem orzechowym.

Na dolnej połówce rozsmarowuję pastę Green curry i układam pokrojonego wzdłuż banana. Dodaję kiełki słonecznika i przykrywam je szynką. Nakładam porcję białego serka i majonezu. Posypuję posiekaną drobno habanero. Układam imbir. Przykrywam wszystko przekrojonymi krewetkami, dodaję karmelizowany słonecznik i kandyzowany kokos.

Na drugiej połówce układam kawałki papryki i przekrojone wzdłuż kukurydze.

Składam obie połówki.

Ponoć piekło. I słodziło.
I ogólnie: dla kaktusa - bajabongo!

3

2

5

Komentarze:

Dodaj komentarz: