2015-10-19 20:32:29

kolorowe kopytka

Co tu dużo gadać?
Nie ma sensu. Ciepła, kolorowa jesień to i ciepłe, kolorowe jedzonko.
A takie kopyteczka podsmażane to i power dadzą, i ucieszą podniebienie.

Bo sezon bardzo intensywny.
I choróbsko łatwo złapać.
A w tym przypadku okazałam się świetnym chwytaczem.
I gadać nie mogę za bardzo. Bo czuję każdą literkę.

Dobrze, że zapas ziółek jest :)
I dobra strawa, rzecz jasna!

1

Jak to jest zrobione?

  • 500 g ziemniaków /im bardziej mączne, tym lepiej. moje niestety były słabe i ciasto zjadło bardzo dużo mąki /
  • 2 małe buraki
  • 300 g świeżego szpinaku
  • 700-800 g mąki /nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie, bo sypałam ze słoika. bez ważenia/
  • 1 jajo
  • sól
  • oliwa
  • 3 łyżki cukru

2

Gotuję ziemniaki w mundurkach, obieram i studzę całkowicie.
Buraki gotuję do miękkości, obieram i również studzę.
Szpinak opłukuję, wrzucam na osolony wrzątek wrzątek. Ponownie zagotowuję wodę i gotuję około 3 minut. Odsączam, studzę.
Po wystudzeniu przeciskam przez praskę ziemniaki dokładnie, żeby nie było grudek.
Jajo rozkłócam z solą. Mieszam z ziemniakami. Dodaję około 150 g przesianej mąki. Dzielę na dwie części.
Ze szpinaku i buraka robię puree /oczywiście każde osobno!/. Dodaję do ciasta ziemniaczanego i mieszacz.
Zagniatam ciasta dodając mąkę tak długo, aż masa będzie lekko lepka i zwarta.
Blat oprószam mąką. Dzielę ciasto na kilka części i formuję długie wałki. Spłaszczam delikatnie i ostrym nożem odcinam skośne kluski.
W dużym garnku zagotowuję wodę. Solę. Wrzucam kopytka partiami i gotuję do wypłynięcia. Układam na talerzu i polewam lekko olejem, żeby się nie posklejały.
Odkładam.

Przed podaniem podsmażam na oliwie do zezłocenia z dodatkiem cukru.

3

4

5

Komentarze:

Emilka o 2015-10-19 21:11:16 napisał:
Super pomysł, nie wpadłam nigdy na to, żeby barwić kopytka ;)
justa o 2015-10-20 03:39:02 napisał:

mąż nie lubi za bardzo warzyw, więc staram się przemycić mu trochę witamin, gdzie się tylko da :D

Karolina o 2015-10-19 21:19:36 napisał:
Bardzo fajny i ciekawy przepis, muszę wypróbować, zawsze to coś innego do zaserwowania dzieciom ;) bardzo ciekawa opcja :)
justa o 2015-10-20 03:36:47 napisał:

zawsze można się jeszcze w ten sposób z dynią pobawić, jagodami, słodkim ziemniakiem, marchewką... możliwości setki! a i dzieciątka będą mieć zdrowsze szamanko i radochę na talerzu :)

 

retro-moderna o 2015-10-19 21:24:01 napisał:
Ale super pomysł. Dzięki za kulinarną inspirację.
justa o 2015-10-20 03:40:02 napisał:

bardzo się cieszę, że podpasowało! :)

Krystian o 2015-10-20 11:02:42 napisał:
jak poznać ziemniaki bardziej mączne? jakies konkretne gatunki?
justa o 2015-10-20 15:27:02 napisał:

to te, które mają jasny i rozpadający się miąższ. najczęstsze na rynkach i w sklepach odmiany to: Bryza, Gracja, Ibis, Tajfun. ogólnie na kopytka, kluski wybieramy mączysty typ C.
a jeśli nie ma informacji, a sprzedawca patrzy, jakbyśmy z drzewa spadli pytając o typ, to można przekroić ziemniak i potrzeć połówki. jak wytworzy się mazista substancja /woda i skrobia/ to ziemniaki mączyste, a im mniej skrobii wyjdzie, tym ziemniaki mniej skrobiowe /nie rozpadają się po gotowaniu, zachowują twardość. idealne na sałatki/

Create Your Health o 2015-10-20 21:56:12 napisał:
Wyglądają obłędnie! Ależ mam teraz na nie ochotę :-D
justa o 2015-10-21 12:51:35 napisał:

no to podwijać rękawy i do garów :D

nieidealnaanna o 2015-10-21 11:05:45 napisał:
Wiesz,, że ty robisz pornofood? My z mężem wieczorami, mamy nową pasję, przegladać twojego bloga i nuć, co kiedy zjemy :)
justa o 2015-10-21 13:33:44 napisał:

obnażam swoje gary dodennie! :D

gin o 2015-10-22 17:56:58 napisał:
Takie kolorowe jedzonka z pewnością poprawi humor i pomoże wrócić do zdrowia :) Mam nadzieję, że już lepiej się czujesz :)
justa o 2015-10-22 20:46:59 napisał:

o tak, zdecydowanie! chociaż - jak nigdy - podeszłam do grypy bardzo po... męsku :P

Dodaj komentarz: