2015-10-05 16:30:58

korzenny pęczak z jajem

Lifestylerka wzywa i wyzywa. Na akcję blogerską.
Więc odpowiadam.
Zmieniam tryb z 'leń' i 'je-leń'. I biorę się.
Za siebie.

1

Co z tą jesienią?
Pytają, czy lubię.
Nie. Nie lubię. Kocham. Najulubieńsza ze wszystkich pór justy.
Smaki, kolory, zapachy. Zmarznięty nos po porannym spacerze i kubek mleka z miodem na rozgrzewkę. Chrzęst liści w parku podczas południowych wędrówek tam i tu. Długie wieczory przeplatane aromatem jabłecznika i pieczonej dyni, skłaniające do słodkiego lenistwa, nostalgii i dumania. Pobudki przed świtem, żeby znaleźć choć jednego maślaka, a potem zdrętwiałe od porannego chłodu i wilgoci palce. I gorąca herbata /o smaku termosu/ wypijana w cieplutkim aucie. Hipnotyzujący deszcz stukający o szybę i 'pora na drugą parę skarpetek'. Rodzina - i gęsina - na świętego Marcina. 1001 sposobów na rozgrzanie i walka o kołdrę. I wszędzie złoto, i brąz, i czerwień, i niknąca zieleń...
Kosmos.

Sposobu na jesień nie mam. To jesień jest sposobem na mnie.
Żebym popadała w zachwyt nad zwykłą codziennością.
I znów kochała wszystko bardzo, bardziej i najbardziej...

2

Jak to jest zrobione?

  • 1 jajo
  • 50 g pęczaku
  • 140 g serka homogenizowanego jabłkowego
  • 2 łyżki rodzynek
  • 1 jabłko
  • 1 marchew
  • przyprawy: szczypiorek, sól, cynamon, imbir, kurkuma, goździki, gałka muszkatołowa

3

Rodzynki namaczam we wrzątku.
Pęczak zalewam wodą, solę i zagotowuję. Zmniejszam moc palnika.
Jabłko obieram i kroję w kostkę. Marchew ścieram na tarce o grubych oczkach.
Do pęczaku dodaję odsączone rodzynki, jabłko i marchew. Gotuję do miękkości kaszy. Przyprawiam do smaku. Dolewam wodę, jeśli potrzeba.

W małym garnku zagotowuję wodę. Solę i dodaję ocet. Robię wir i ostrożnie przelewam jajo. Gotuję niecałe 2 minuty. Przecedzam na sitko.

Gorący pęczak mieszam z serkiem homogenizowanym.
Nakładam jajo. Posypuję posiekanym szczypiorem i gruboziarnistą solą.

Cykam zdjęcie i wsuwam jak najszybciej.
Bo mi się ślinotok załącza...

4

baner10

Komentarze:

Kamila Kołodziejczak o 2015-10-05 18:17:38 napisał:
Wygląda smakowicie, ale to jednak nie moje smaki.
justa o 2015-10-06 16:37:48 napisał:

korzenie czy kasza na słodko nie pasuje? :)

Dola o 2015-10-05 19:12:21 napisał:
Ale pyszności!!! ❤
justa o 2015-10-06 16:38:10 napisał:

no to do garów! :D

Lifestylerka o 2015-10-05 22:45:16 napisał:
A u Ciebie same niespodzianki kulinarne. Pęczak na słodko, no tego to jeszcze u mnie nie było. Ale wiesz co? Uwielbiam takie kulinarno - smakowe eksperymenty. Świetnie podsumowałaś piszą - smak, kolor, zapach. To jest kwintesencja jesieni:).
justa o 2015-10-06 16:39:13 napisał:

no właśnie ja też lubię wymyślać i trochę udziwniać. czasem trochę bardzo.
i cieszy mnie, że moja wyobraźnia smakowa często się sprawdza :D

jedzzapetytem.pl o 2015-10-06 08:46:36 napisał:
alez swietnie napisane ;)) tak fajnie humorystycznie!
justa o 2015-10-06 16:39:39 napisał:

a dziękuję <3

dotee o 2015-10-06 17:33:35 napisał:
Jeszcze czegoś takiego nie jadłam, a podwójnie intryguje, bo składniki z rodzaju tych, które zawsze są w domu. Chyba muszę to wypróbować, no nie ma rady:)
justa o 2015-10-06 19:03:24 napisał:

to ja czekam na recenzję i... smacznego!

Joanna M.P. o 2015-10-07 09:53:12 napisał:
Bardzo fajny przepis :) I od razu jesień nie straszna :)
justa o 2015-10-07 10:55:37 napisał:

o tak, cudownie rozgrzewa :)

blogierka o 2015-10-09 01:40:28 napisał:
Justyna, ja nie wiem skąd Ty bierzesz pomysły? Kolejny oryginalny i naprawdę ciekawy przepis. Nie umialam do tej pory fajnie wkomponować peczaka w danie ale już wiem jak to zrobić. Dzięki :)
justa o 2015-10-09 09:41:43 napisał:

wyobrażam sobie, a potem śmigam do kuchni i intuicyjnie improwizuję, próbując nadać kształt i smak wyobrażeniom!
a najbardziej lubię, jak mi się coś przyśni - potem to jest hardcore w kuchni /na przykład tak było z owsianką z arbuzem i sokiem pomidorowym :D/

nieidealnaanna o 2015-10-09 18:10:41 napisał:
Kiedyś myślałam o sobie, że jestem kreatywna w kuchni.. to było przed tym kiedy poznałam twojego bloga :D
justa o 2015-10-09 23:47:25 napisał:

jeśli robisz coś nowego dla siebie, to moim zdaniem nie ma stopniowania kreatywności :D jestem biało-czarna pod tym względem

Dodaj komentarz: