2015-05-02 18:29:40

kurka indian style i pęczak

Maiałam dziś straszny sen.
Śniło mi się, że rząd narzucił każdemu obywatelowi limit na ilość kolorii możliwych do spożycia na dzień.
Tylko 1000.

I w tym okrutnym świecie byłam głodna przed południem...

Jak się tylko obudziłam, zrobiłam sobie nocną eskapadę do lodówki.
I pół blachy sernika zniknęło.

Od razu poczułam się lepiej XD

A na obiad dziś Indie.
Bardzo. Bardzo. Sycące.

1

Jak to jest zrobione?

  • 2 ćwiartki kurczaka
  • 120 g pęczaku
  • 250 g ciecierzycy z puszki
  • 1 cebula biała
  • 1 zielona papryka
  • 200 ml mleka kokosowego
  • 4 łyżki pasty migdałowej
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 5 plastrów ananasa + sok z zalewy
  • 3 ząbki czosnku
  • 250 g kalafiora
  • 2 marchwie
  • 150 g szpinaku mrożonego
  • syrop z granatów
  • przyprawy: papryka ostra i słodka, kurkuma, curry, cynamon, imbir, kminek mielony, kumin, pieprz i sól, oliwa
  • dodatkowo: wiórki kokosowe, płatki migdałowe, kokos kandyzowany

2.1

2.2

Kurczaka gotuję w wodzie z dodatkiem soli, liścia laurowego i ziela angielskiego. Studzę i obieram.

Ciecierzycę odsączam, szpinak rozmrażam.
Marchew ścieram na tarce o grubych oczkach.
Różyczki kalafiora dzielę na małe części i obgotowuję we wrzątku 3-4 minuty.
Ananasa i paprykę kroję w drobną kostkę.

W dużym garnku zagotowuję pęczak. Jak będzie pół-twardy, dodaję pomidory, marchew i sok ananasowy. Podgrzewam. Dodaję szpinak, ciecierzycę, paprykę i ananasa. Przyprawiam. Mieszam dokładnie i pozostawiam na małej mocy palnika.

Kurczaka podsmażam na niewielkiej ilości oliwy. Przyprawiam do smaku, dodaję pastę migdałową i podgrzewam chwilę. Dodaję mięso do kaszy. Dolewam mleko kokosowe, posiekany drobno czosnek i mieszam. Przyprawiam do smaku. Podgrzewam około 10 minut.

Cebulę kroję w piórka. Rozgrzewam na patelni łyżkę oliwy, podsmażam do zeszklenia. Solę lekko i zalewam syropem z granatów. Pozostawiam na ogniu na około 2 minuty. Odstawiam.

Na suchej patelni prażę płatki migdałowe. Zdejmuję z ognia i dodaję wiórki kokosowe. Mieszam i odstawiam.

Nakładam porcję gorącej kaszy. Dodaję cebulę i uprażone migdały. Posypuję odrobiną kandyzowanego kokosa.

U mnie słodko-bardzo pikantny. Dałam dużo chili.
I słodycz sosu świetnie łagodziła palące podniebienie ^^

3

4

Komentarze:

Dodaj komentarz: