2017-02-02 10:19:08

micha buddy no.1

Nie wiem, jak długo ten trend się utrzymuje, ale dla mnie to nowinka.
Nie wiem też - przynajmniej jeszcze - dlaczego nazywa się miską Buddy /Buddha bowl/. Chyba, że chodzi o powiązanie z kuchnią chińską i ichnią filozofią komponowania posiłków, a nie o to, że pewnego dnia Budda zasiadł pod wyjątkowo pięknym miłorzębem i powiedział 'tak się je'. To wtedy wiem.

 1

O co ogólnie chodzi? O komponowanie swojej michy poprzez miksowanie warzyw, owoców, pełnych ziaren i protein. To daje całkiem duże możliwości. Tylko ochotka nas ogranicza.

Widziałam gdzieś procentowy udział poszczególnych elementów, ale uznałam, że to przesada. Jak kogoś interesuje, to poszukam i podam namiar.

Wyczytałam też, że nie powinno się wsuwać laktozy, ale piętnowanie jogurtów jest dla mnie zbrodnią, więc podaję tylko do informacji dla tych, którzy chcą mieć bardziej buddową miskę Buddy niż moja.

Ważna zasada - przetwarzaj jak najmniej, łącz proste składniki, obrobione w niewielkim stopniu.

5 kroków Twojej michy /na obrazku mini ściąga składnikowa/:

  • spraw sobie pojemną michę, która cieszy oko i duszę /a co!/
  • wypakuj michę zieleniną
  • dodaj warzywa i owoce - słodkie, kwaśne, chrupiące, brejowate...
  • zapodaj proteinki i takie tam
  • ubierz swoją michę, niech będzie piękna, wyjątkowa i odświętna - w końcu zaraz zniknie z tego świata

 bubo

Jak to jest zrobione?

  • 1 garść mieszanki sałat
  • 0,5 papai
  • 1 mała cukinia
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 1 łyżka dżemu z rokitnika Łowicz
  • 2 łyżki kaszy pęczak
  • 3 łyżki mieszanki soczewic
  • 1 łyżeczka siemienia lnianego
  • 1 łyżeczka sezamu
  • porwana natka pietruszki

SOS

  • 1 łyżeczka masła orzechowego
  • 1 łyżeczka dżemu z rokitnika Łowicz
  • 1 łyżka jogurtu greckiego
  • 1 łyżeczka posiekanych orzechów ziemnych

2

Pęczak i soczewicę gotuję do miękkości w lekko posolonej wodzie. Mieszam z porwaną natką.

Cukinię kroję w kostkę i lekko oprószam solą. Na patelni rozgrzewam olej kokosowy, smażę cukinię do zarumienienia. Dodaję dżem, zmniejszam moc palnika i smażę, mieszając od czasu do czasu, aż warzywo pokryje się glazurą.

Papaję kroję w kostkę i mieszam z uprażonym siemieniem lnianym i sezamem.

Składniki na sos mieszam do połączenia.

Wszystkie elementy miski Buddy układam w naczyniu i... smacznego!

3

4

  Prozdrowotne dżemy Łowicz na śniadanie – poznaj dobroczynną moc natury taką, że Łooo!