2015-09-15 17:47:36

nieznośna lekkość jabłecznika

Kocham jabłka.
Dzień bez jabłka u justy nie istnieje.
Po prostu.
Taki jeden z moich nałogów.

Najbardziej lubię papierówki /papa, niestety/ i bohemia gold.
I jedne i drugie bardzo krótkotrwałe.
Ale specyficzne.
I pyszne.

W tym przepisie wykorzystałam słodkie, średnio-twarde.
Niestety - albo stety! - dostałam je w prezencie i nie wiem, jaka to odmiana.

A dlaczego nieznośna jego jabłecznikowość?
Bo tak pyszna, że znika śmigiem-migiem, w mgnieniu oka, jak pod peleryną Harry'ego Pottera.

Ciacho proste w przygotowaniu, z niewielką zawartością tłuszczu i cukru.
Bo w sumie pierwszy raz piekłam na erytrolu.
Trzeba dodać go około połowę więcej niż zalecanej gramatury cukru.
No i cena może budzić niesmak.
Ale sam w sobie, jako słodzidło, jest spoko. Przypadł mi do gustu.
Ktoś już próbował?

1

Jak to jest zrobione?

  • 3 średnie jabłka
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 125 g mąki tortowej /T450/
  • 125 g erytrolu /lub około 90 g cukru białego/
  • 100 ml mleka
  • 3 jaja
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli

2

Piekarnik rozgrzewam do 175 stopni Celsjusza.

Jabłka obieram, zjadam gniazda nasienne i kroję w kostkę. Mieszam z octem i ekstraktem. Odstawiam.

Jaja łączę z solą i erytrolem. Ubijam w mikserze do uzyskania puszystej masy.
Dodaję mleko /temperatura pokojowa/ i miksuję do połączenia.
Mąkę przesiewam z proszkiem i sodą. Dodaję stopniowo do masy i miksuję do połączenia.

Tortownicę wykładam papierem do pieczenia.
Wysypuję jabłka i zalewam ciastem.
Piekę około 30 minut.

Powinnam studzić, ale się nie udało - jedliśmy jeszcze ciepłe.
Na szczęście byliśmy po obiedzie, więc zostało.
Prosto z lodówki też pycha! ^^

3

4

Komentarze:

I'm young wife o 2015-09-15 18:17:48 napisał:
Wygląda bosko, chociaż mnie ostatnio wychodzą same zakalce...
justa o 2015-09-15 19:58:15 napisał:

ten, żeby zyskać puszystosci, jest trochę nafaszerowany spulchniaczami, więc powinien być spoko :D

bastalena o 2015-09-16 00:06:19 napisał:
Erytrol? Pierwsze słyszę. Ale skoro polecasz, to muszę kiedyś spróbować.
My też staramy się codziennie wsuwać jabłko, albo gruszkę. Owocek musi być.
pozdrawiam serdecznie!
justa o 2015-09-16 06:45:42 napisał:

ja właśnie kupiłam na spróbowanie i jestem zadowolona. tylko, że trudniej się rozpuszcza, ma dość twarde, spore kryształki. pudru nie widziałam jeszcze ;)

Dodaj komentarz: