2014-03-24 07:27:00

owsianka no.1

Początki wcale nie bywają trudne. Po prostu trudne są. Dlatego warto zaczynać z jajem. Albo owsianką.

Jestem owsiankożercą. Stosowanym. Dzień w dzień wsuwam wielką michę owsianego misz-maszu. Po prostu P-Y-C-H-A. Mam już swój codzienny rytuał porannego owsiankowania. Wtedy, kiedy wszyscy jeszcze śpią i zawłaszczam te parę chwil dla siebie. Poza tym lubię wstawać rano. I lubię swoją poranną ciszę, spokój, samotnię. I owsiankę.

2014-03-01 08.36.02 - Kopia

Jak to jest zrobione?

  • 3-4 łyżki /kopiaste/ płatków owsianych
  • 2 łyżki mieszanki otrębowej
  • 1 łyżka siemienia lnianego i lnu mielonego
  • łyżeczka nasion chia
  • łyżka posiekanych orzechów włoskich
  • garść owoców leśnych /chwilowo mrożone/
  • szczypta soli
  • mleko i woda

Wszystkie składniki /oprócz owoców/ mieszam i gotuję. W innym garnuszku podgrzewam owoce. Jak owsianka zacznie kusząco bulgotać i gęstnieć maksymalnie zmniejszam moc palnika i czekam. Kilka minut. Dodaję owoce. Mieszam. Pałaszuję.

Już nie mogę się doczekać kolejnego poranka.

2014-03-01 08.37.231 - Kopia

Komentarze:

levy o 2014-03-25 13:15:14 napisał:
Wydaję mi się, że dobrze by było gdyby ten Twój Piękny Lolo zjadł trochę częściej taką owsiankę :) Może by wrócił do "figury" z LO :)
Kaktus o 2014-03-27 22:29:25 napisał:
Beczka to także figura :)
justa o 2014-03-27 22:37:59 napisał:
Beczka - kształt. Jakby nie patrzeć. Bardziej martwiłabym się jednak o rakietowy efekt końcowy spożycia przezeń tego typu strawy. Ten Krasnolud mógłby tego nie zdzierżyć.
I środowisko też nie.
marhefff o 2014-03-28 07:06:51 napisał:
Piękności, a jakaś szybsza wersja takiego owsiankowego śniadania? Bo wiesz... o 4:40 rano raczej nie ma wiele czasu na gotowanie... Max 7min na przygotowanie i szamanie :P
justa o 2014-03-28 10:51:08 napisał:
płatki błyskawiczne :) zalewasz tylko ciepłym mlekiem, albo uszykuj sobie w słoiczku wszystko wcześniej, rano zalej i mikrofaluj 2 razy po 1-1,5 minuty - zależy od mocy mikrofali /wstajesz-wkładasz słoik-pierwszy pik-myjesz zęby-drugi pik-ubierasz buty-pik.pik.pik-szamiesz :D/
całkiem nieźle wychodzi, choć nie to samo :)
Kaktus o 2014-07-31 22:14:02 napisał:

Ekhm

Dodaj komentarz: