2014-07-02 09:13:52

owsianka no.7

Powroty bywają trudne. Ale cóż to za utęskniona trudność! Życie na walizkach nie jest dla mnie. Cudowne chwile, wuchta wspomnień. Smaki, zapachy, doświadczenia.

Ale Moja chochla. W mojej kuchni. Mój porządek świata.

Mój. I dla mnie.

Bo najpierw trzeba trochę ogarnąć ‘ja’.

A później wszystko jakoś wychodzi.

2014-03-26 07.34.57

Jak to jest zrobione?

  • 4 kopiaste łyżki płatków owsianych
  • szklanka mleka pełnotłustego
  • łyżka siemienia lnianego
  • łyżka otrębów żytnich prażonych
  • łyżeczka babki płesznik
  • łyżka cukru brązowego
  • łyżeczka masła
  • kiwi
  • połowa granatu
  • skórka i sok z połowy małej pomarańczy
  • sól
  • bratek i mięta

2014-03-26 07.11.49

Płatki zalewam mlekiem. Solę. Dodaję siemię lniane, babkę i otręby. Mieszam dokładnie i stawiam na palniku. Gdy owsianka się zagotuje - słodzę, dodaję masło i sok wyciśnięty z pomarańczy. Pozostawiam na najmniejszej mocy palnika, mieszając od czasu do czasu.

Granat przepoławiam i obijam drewnianą łyżką, żeby wydobyć ziarna. Kiwi obieram i kroję. Ścieram skórkę pomarańczową.

Gdy owsianka ma moją ulubioną, maziowatą konsystencję zdejmuję ją z palnika, przelewam do miski. Nakładam owoce i skórkę pomarańczy. Ozdabiam miętą i bratkiem.

Rozkoszuję się swoim fotelem. Nostalgia za poznawaniem świata miesza się z radością znajomego, ukochanego otoczenia.

Cieszę się, że jestem w domu.

2014-03-26 07.34.14

2014-03-26 07.42.19

Komentarze:

Dodaj komentarz: