2014-04-20 18:02:56

pascha

W środku nocy rozmyślam. I twaroguję. Bo robienie jedzenia sprzyja dumaniu. Nad życiem. Nad śmiercią. I znowu nad życiem.

I się uśmiecham. Szczerzę, jak głupia do twarogu. Bo mam nadzieję. I wierzę.

A wiara może wiele.

fot1

Jak to jest zrobione?

  • twaróg domowy z 5 litrów mleka
  • 450 - 500 g waniliowego serka homogenizowanego
  • ekstrakt waniliowy /2 łyżki/
  • 250 ml kremówki + opakowanie śmietan-fix
  • 4 żółtka
  • ¾ szklanki cukru pudru
  • 2 opakowania cukru waniliowego
  • opakowania żelatyny
  • 3-4 łyżki masła
  • rodzynki, morele, migdały – bakalie według upodobań

fot3

Twaróg przygotowuję według przepisu na twaróg domowy.

Żelatynę rozpuszczam w połowie szklanki gorącej wody. Miksuję twaróg z żelatyną i masłem blenderem ręcznym /jest za późno na mielenie maszynką. I nie chce mi się/. Dodaję ekstrakt waniliowy.

Ubijam kremówkę z cukrami. Dodaję śmietan-fix. Ubijam dalej. Dodaję po kolei żółtka. Ubijam.

Mieszam kremówkowy mix z twarogiem waniliowym. Dodaję bakalie i mieszam do momentu uzyskania w miarę jednolitej konsystencji.

Garnek /lub inną formę/ wykładam pieluchą tetrową /zapomniałam o gazie/. Wysypuję dno płatkami migdałowymi. Wylewam masę serową. Wstawiam na noc do lodówki.

Rano szykuję podstawę. Wysuwam delikatnie pieluszkę z masą. Przekładam na podstawę. Ściągam pieluchę. Zachwycam się. Dekoruję.

Wyszło pysznie. I radośnie. W sam raz na poranne Alleluja!

fot4

fot2

Komentarze:

Dodaj komentarz: