2015-09-11 19:02:36

peppa na hali

...czyli świnka po góralsku /?/. I kluski lane.

To trzeba mieć szczęście, kurczaczek.
Czekać cały rok na piękne wczesno-wrześniowe Tatry, skąpane w słońcu Czerwone Wierchy, radośnie płynące potoki i uśmiechnięte 'cześć' od mijanych wędrowców.
Czekać. I trafić swoim urlopem na załamanie pogody. Deszcze. Burze. I pierwszy śnieg.
Trochę zmieniliśmy plany.
Trochę...
Kuperki i tak nam marzły.
A w górach to właśnie jest piękne.
Są nieprzewidywalne.
I inspirujące.
Zawsze.

A przepis?
Kaloryczny. Sycący. Grzejący.
Taki dla powera.

3

Jak to jest zrobione?

KLUSKI

/przepis: To jest pyszne, nr 1/2015, s.29/

  • 300 g mąki
  • 4 jaja
  • woda
  • gałka muszkatołowa
  • sól

Jaja rozkłócam z solą.
Mąkę przesiewam z gałką muszkatołową. Dodaję partiami do jajek.
Rozrzedzam wodą.
Mieszam do uzyskania gładkiej konsystencji.

W dużym garnku zagotowuję wodę. Solę.
Masę kluskową wrzucam na gotującą się wodę, odcinając łyżką kawałki ciasta.
Gotuję 2-3 minuty, odcedzam i odstawiam na bok /można lekko skropić olejem, żeby się nie posklejały/.

2

WIEPRZOWINA

  • 150 g oscypka wędzonego /użyłam owczego/
  • 2 duże cebule
  • 3 nieduże kiełbasy białe
  • 500 g wieprzowiny /karkówka, łopatka/
  • 200 g chudego boczku wędzonego
  • 100 g serka topionego
  • 250 ml mleka
  • 600 g kiszonej kapusty
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 2-3 ząbki czosnku
  • przyprawy: 2 łyżki suszonej pokrzywy, 1-2 łyżki majeranku, 1 łyżeczka kminku, 4 jagody jałowca, oliwa, pieprz, sól, gałka muszkatołowa, słodka papryka, 2 liście laurowe, 3 goździki, 5 ziaren ziela angielskiego, cukier

W sporym garnku rozgrzewam trochę oliwy.
Cebulę kroję w piórka, smażę krótko, do zeszklenia. Dodaję kiełbasę, zmniejszam moc palnika i pozostawiam na ogniu.
Kapustę opłukuję i odciskam. Kroję na mniejsze kawałki i dorzucam do garnka. Dodaję jałowiec, goździki, ziele angielski i laur. Zalewam 150 ml mleka, przykrywam i duszę /około 60 minut/.

Mięso mielę i smażę na niewielkiej ilości oliwy. Solę i pieprzę do smaku.
Boczek kroję w kostkę i smażę do ładnego zarumienienia. Łączę ze zmielonym mięsem, odstawiam na bok.
Białą kiełbasę wyjmuję z kapusty, kroję w plastry i również smażę. Dodaję do reszty wieprzowiny.

Pozostałe mleko podgrzewam i roztapiam w nim ser topiony.
Dodaję starty na tarce o drobnych oczkach oscypek i mieszam do uzyskania jednorodnej masy. Przyprawiam papryką, gałką, pieprzem i ewentualnie solą. Dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek. Mieszam i łączę z mięsem.

Do kapusty dodaję kminek, pokrzywę i roztarty w dłoniach majeranek.
Dorzucam mięso i mieszam do połączenia.
Duszę jeszcze około 15-20 minut.
Dodaję porwaną natkę i mieszam.

Podaję od razu, ze świeżymi, ciepłymi kluskami.

Po górskim przymarzaniu, takie wynalazki są zbawienne.

1

4

Komentarze:

anita o 2015-09-15 16:12:03 napisał:
takie kluski są świetne, bardzo lubię :) Twój przepis na wieprzowinę chętnie wypróbuję, z tym, że chyba się nic nie stanie, jeśli nie użyję kminku? bo my jakoś za tą przyprawą nie przepadamy, a Pan Mąż wręcz nie znosi jego smaku.
justa o 2015-09-15 17:46:25 napisał:

Znam to - mój Tatuś też nie cierpi. Ja przeboleję, ale też nie przepadam. Do niektórych dań jednak pasuje. A przy tych cięższych - wspomaga trawienie. Może wtedy więcej ziół, np. majeranku?

anita o 2015-09-15 17:50:46 napisał:
co do majeranku, to sypiemy hojnie, nie żałujemy sobie :)
justa o 2015-09-15 18:01:49 napisał:

no to smacznego! czekam na opinie :D

Dodaj komentarz: