2014-10-04 16:38:11

pieczone calzone z kaszą i kalafiorem

Pieczone pierogasy z nadzieniem z kaszy gryczanej, kalafiora i twarogu.
Bardzo fajna opcja – wegetariańska i dość dietetyczna. W wersji wegańskiej wystarczy zastąpić masło jakimś tłuszczem roślinnym, a mleko, jogurt i twaróg tofu-sojowymi tworami.

Ja podałam dodatkowo szaszłyki z grillowanym filetem z kurczaka, pieczarkami i cebulą.
I bardzo smacznie się skomponowało.

1.1

1.2

Jak to jest zrobione?

CALZONE

  • 150 g mąki pszennej poznańskiej
  • 80 g mąki pszennej razowej
  • 250 mąki żytniej razowej
  • 20 g mąki kukurydzianej
  • 500 ml mleka /przyszykowane, dolewam po trochu/
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • majeranek
  • pieprz
  • sól

FARSZ

  • 350 g kaszy gryczanej prażonej
  • 750 g kalafiora
  • 300 g twarogu
  • 1 duża cebula
  • masło
  • cukier
  • majeranek
  • kminek
  • chili w proszku
  • pieprz
  • sól

SOS

  • 400 ml jogurtu greckiego
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 3 spore ogórki konserwowe
  • oregano
  • pieprz
  • sól

2

Kaszę gotuję, zalewając ją wrzątkiem. Solę. Studzę.

Kalafior gotuję w lekko osolonej i osłodzonej wodzie. Odcedzam i studzę.

Mąki przesiewam z proszkiem do pieczenia. Przyprawiam i mieszam do połączenia. Dodaję po trochu mleka i miksuję.
Czynność powtarzam do uzyskania gęstego ciasta, przypominającego drożdżowe.
Odkładam na pół godziny, do odpoczęcia.

Cebulę smażę na rozgrzanym maśle. Posypuję cukrem i karmelizuję. Mieszam dokładnie z kaszą.
Dodaję rozdrobniony twaróg. Mieszam dokładnie.
Kalafior przepuszczam przez prasę do ziemniaków. Łączę z masą kaszową.
Przyprawiam.

Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni Celsjusza.

Ciasto na calzone dzielę na 8 części.
Blat posypuję mąką i każdą część rozwałkowuję na duży placek.

a
Na środek każdego układam porcję farszu. Formuję pieróg i układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

cd

Każdy pieróg smaruję lekko oliwą, posypuję chili i kminkiem.
Zapiekam 20-25 minut.

W czasie zapiekania przygotowuję sos.
Ogórki ścieram na drobnej tarce. Odsączam, lekko uciskając. Łączę z jogurtem naturalnym i przyprawami oraz przeciśniętym przez praskę czosnkiem.

Calzone podaję od razu po wyjęciu z pieca /choć na zimno też są super/.

I znów kaszenie…

3

4

Komentarze:

gin o 2014-10-06 22:48:31 napisał:
Mmm, świetny obiad :) Zapiszę sobie :)
justa o 2014-11-12 06:53:47 napisał:

zapraszam do wypróbowania - ostatnio robiłam znów pizzę na spodzie z przepisu - również się sprawdza XD

Dodaj komentarz: