2014-08-19 23:50:09

piwne babeczki w stylu milionera

Babeczki. Ponoć piękniejsze siostry mufinek. Moje nie są za piękne. Ozdobione bezkształtną breją czekoladową i kajmakową. Ale za to jaką pyszną breją!

Babeczki powstały na bazie piwa typu stout i inspirowane są połączeniem smakowym ciasta milionera.

I, o mamo, są warte milionów!

1

2

Jak to jest zrobione?

/składniki na 24 sztuki - 2 klasyczne blachy/

BABECZKI

  • 450 ml mąki pszennej T450
  • 350 ml + 2 łyżki cukru
  • 150 ml kakao
  • 4 jaja
  • 200 g masła /kostka/
  • 250 ml piwa typu stout
  • 2 łyżki ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej i cynamonu

KREM

  • 250 ml /szklanka/ śmietany kremówki
  • 100 g /pół kostki/ masła
  • 1 łyżka oliwy
  • 300 g /3 tabliczki czekolady/

DODATKOWO

  • kajmak z puszki
  • gruboziarnista sól morska

3

4

BABECZKI

Sypkie składniki przesiewam do miski miksera. Mieszam do połączenia. Dodaję miękkie masło, jaja i ekstrakt waniliowy, mieszając na najwyższych obrotach - do połączenia. Zmniejszam obroty na średnio-niskie i wolnym strumieniem wlewam piwo. Miksuję do połączenia i uzyskania płynnej masy.

a

b

c

d

Piekarnik rozgrzewam do 175 stopni Celsjusza. Blachy do pieczenia wykładam papilotkami.

Rozlewam równomiernie masę wazówką. Piekę każdą blachę około 25 minut - do suchego patyczka. Wyjmuję i studzę.

e

f

KREM

Kremówkę podgrzewam razem z masłem i olejem. Nie zagotowuję płynu. Czekolady kruszę w misce bardzo drobno. Zalewam gorącą śmietaną i mieszam tak długo, aż uzyskam gładki, czekoladowy mus. Odstawiam na bok i studzę. Jak ostygnie to chłodzę w lodówce do porządnego stężenia - okołoło godziny, półtorej. Następnie nakładam łyżką porcję kremu na każdą babeczkę. Odstawiam do lodówki na noc /myślę, że godzina, dwie wystarczą, żeby czekolada mocno ściągnęła krem/.

WYKOŃCZENIE

Kajmak /masę krówkową/ podgrzewam, żeby była bardziej płynna.  Nakładam łyżeczkoą porcję na krem czekoladowy. Czekam, aż trochę przestygnie. Posypuję gruboziarnistą solą.

Obłędnie pyszne. Nie da się im oprzeć - dosłownie!

5

6

Komentarze:

Dodaj komentarz: