2014-11-18 17:47:50

plac budowy. tort

Człowiek ma ogromną moc.
Nie sam, oczywiście.
Musi być para. Jeden. I dwa.
I powinna być miłość.

I jak człowiek zadziała tą mocą, to powstaje cud.
Cud, który pokochuje się na samą myśl o nim.
Cud, który uzależnia.
I wywraca świat do góry nogami.

Dziś pewien mały cud oddycha samodzielnie 3 rok.
A jeszcze dłużej dyryguje rytmem naszych serc.

Jest to cud mojej siostry. I jej męża.
Bo musi być. Jeden. I dwa.
I miłość.
I jest trzy.

Które kochamy ponad wszystko.

1

Jak to jest zrobione?

BLATY

  • 400 g mąki pszennej tortowej /T450/
  • 50 g kakao /extra dark/
  • 200 g cukru
  • 2 jaja
  • 350 ml oleju rzepakowego
  • 250 ml jogurtu naturalnego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka soli

KREM

  • 300 g masła
  • 400 g cukru pudru
  • 4 łyżki kakao /extra dark/
  • mleko

DODATKOWO

  • marmolada
  • kakao
  • autka

2

3

Przygotowuję blaty.

Używam składników w temperaturze pokojowej.
Tortownicę wykładam papierem do pieczenia.
Piekarnik rozgrzewam do 165 stopni Celsjusza.

Mąkę przesiewam z kakao, proszkiem, sodą i solą.
Mieszam z cukrem.

Jaja rozkłócam widelcem z olejem i jogurtem do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji.
Dodaję po 3-4 łyżki składników suchych i mieszam widelcem. Kręcę w jedną stronę.
Dodaję do wykończenia się składników.
Mieszam do połączenia.

Wykładam ciasto na tortownicę.
Piekę około 45-60 minut /do suchego patyczka/.

Studzę.
Bardzo delikatnie przekrawam na dwie części – dolną trochę mniejszą/ciasto jest wilgotne i kruche/.
Dolny blat pozostawiam w całości.
Górnemu odkrawam kopiec, który wyrósł z pieczenia /do zrównania/.
Kopiec częściowo kruszę.
Częściowo odłamuję górny blat.
Odstawiam.

Przygotowuję krem.

Cukier przesiewam z kakao.
Masło miksuję na puszystą masę.
Dodaję kakaowy cukier łyżka po łyżce i miksuję do połączenia.
Mlekiem reguluję konsystencję /jeśli jest taka potrzeba. jest to kwestia 2-3 łyżek/.

Wykończenie.

Dolny blat smaruję marmoladą i nakładam porcję kremu.
Na to układam dużą część połamanego górnego blatu. Smaruję marmoladą i kremem.
Na to nakładam mniejszą część. Smaruję marmoladą i kremem.
Staram się – bardzo dowolnie – ułożyć ciastowe wzniesienie.

Pozostałym, skruszonym ciastem obsypuję cały tort.
Mieszam z kremem. Marmoladą…
Posypuję kakao.

Przygotowanie tego tortu to sama zabawa!

Na koniec układam autka.

A małe rączki pomagają.
I się uśmiechają.

I my wszyscy razem z nimi.

4

5

6

7

8

 

Komentarze:

Dodaj komentarz: