2014-03-30 09:13:51

placek jabłkowy

Niedziela /po polsku/ brzmi dziwnie. Kojarzy mi się trochę z niedzieleniem i niedziałaniem. Lubię określenie Sunday. Dzień słońca. I lubię nie-dzielne robienie. Zwłaszcza wypieki.

Niedziela tego placka jest bardzo słoneczna. Zapach słodkich jabłek i cynamonu rozchodzi się po całym mieszkaniu. Aż obudził kogo trzeba. Zdjęcia robiłam szybko, bo nie mogliśmy doczekać się pałaszowania. Akurat mleko zdążyło się zagrzać.

Ot, takie słoneczno-dniowe, leniwe poranne przedpołudnie.

fot4

Jak to jest zrobione?

/inspiracja: the Kitchen McCabe /

  •  2 szklanki mąki
  •  1,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
  •  szczypta soli /albo dwie/
  •  2-3 szczypty świeżo startej gałki muszkatołowej i cynamonu
  •  pół kostki masła
  •  pół szklanki cukru
  •  3 duże jabłka, najlepiej twarde
  •  2 jajka
  •  100 ml mleka
  •  cukier brązowy i cynamon na posypkę

 fot1

Natłuszczam boki tortownicy, dół wykładam papierem do pieczenia, oprószam mąką.

Piekarnik rozgrzewam do 180-190 ˚C.

Przesiewam mąkę i łączę z cukrem, proszkiem do pieczenia, solą, cynamonem i gałką muszkatołową. Dorzucam pokrojone w kostkę masło. Zagniatam wszystko palcami do momentu wytworzenia grudek /takich trochę kruszonkowych/.

Obieram jabłka, usuwam gniazda nasienne /zjadam je, a jakże/. Jabłka kroję na nieregularne kawałki – ja lubię poczuć jabłko, więc niby-kostka była duża, ale dowolność jest tu wskazana. Wedle preferencji.

Wrzucam jabłka do mącznej mieszanki i łączę – tak, żeby jabłka się trochę pokryły i wszystko tworzyło ciastową mamałygę.

Osobno rozkłócam jajka z mlekiem. Dodaję i mamałyguję dalej z jabłko-mącznym ciastem.

Przekładam wszystko do formy. Posypuję cukrem brązowym i cynamonem.

Piekę około 45 minut. Badam patyczkiem, czy ciasto jest gotowe. Duże kawałki jabłek mogą trochę zakłócać wynik metody patyczkowej. Ja działam na wyczucie. Czekałam, aż wierzch porządnie się zezłoci /a nawet zbrązowieje/, a cukier utworzy skorupkę. Tak lubię najbardziej.

Wspaniały. Zniknął jeszcze ciepły.

fot6

fot3

fot5

fot2

Komentarze:

Dodaj komentarz: