2015-09-25 22:39:35

podróż za jeden kokos

Pisałam już nieraz, że kaktus lubi kuchnię azjatycką.
A przygotowując szamanie jemu - wsuwam też i ja.

I się przekonuję. Coraz bardziej i bardziej.
Do odległych podróży kulinarnych odbywanych chociażby palcem po tablecie /tudzież łyżką po patelni/.

Może któregoś pięknego roku uda się pojechać tam na wakacje?
Tam, czyli gdzie?
Chyba najbardziej chciałabym zanurzyć się w smakach Tajlandii.
Kojarzy mi się ze słodyczą i piekielną ostrością.
Z gwarem ulic, gorącem, zielenią...
I z mlekiem kokosowym.

Więc zapraszam, późnym piątkowym wieczorem.
Na wspólną przygodę po smakach Azji.
Na podróż zmysłów. Po prostu.

1

Jak to jest zrobione?

  • 200 g makaronu /użyłam poskręcanych rurek/
  • 400 g filetu z piersi kurczaka
  • 200 g fasolki szparagowej zielonej
  • 250 g pieczarek
  • 400 g mleka kokosowego
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 3 łodyg trawy cytrynowej
  • 1 limonka
  • 5 cm świeżego korzenia imbiru
  • 3 ząbki czosnku
  • natka pietruszki
  • sezam biały i czarny
  • orzechy arachidowe
  • kiełki
  • przyprawy: sos rybny, jasny sos sojowy, mielona kolendra, mielona papryka jalapeno, gałka muszkatołowa, pieprz, sól

2

Makaron gotuję w osolonym wrzątku al dente. Przelewam zimną wodą. Odstawiam.

Obieram zewnętrzne liście trawy cytrynowej, miażdżę ją nożem i przekrawam na pół. Wrzucam do garnka. Dodaję zmiażdżony czosnek i otarty imbir. Zalewam mlekiem kokosowym i kremówką. Zagotowuję i zmniejszam ogień. Duszę około 5 minut. Cedzakiem wyjmuję trawę cytrynową i czosnek.

Filety oczyszczam i kroję w kostkę. Wrzucam do mleka kokosowego i duszę 10-15 minut. Dodaję sok i skórkę otartą z limonki. Wrzucam fasolkę i pokrojone w plastry pieczarki. Duszę pod przykryciem 10 minut.
Dodaję makaron i podgrzewam. Przyprawiam do smaku.

Orzechy drobno siekam i prażę na suchej patelni razem z sezamem.

Gotową potrawkę posypuję ziarnami, natką i dodaję kiełki.

I wędrujemy ciepłym krajem...

3

4

5

6

Komentarze:

Lifestylerka o 2015-09-27 14:15:24 napisał:
Lubie takie egzotyczne klimaty, a jak już krewetki i mleczko kokosowe są w jednej potrawie, to juz lepiej być nie moze:). Pyszności.
justa o 2015-09-28 06:40:47 napisał:

robię kaktusowi green curry z krewetkami. ja osobiście nie przełknę :P

kudeł o 2015-09-27 17:51:07 napisał:
Ale wygląda przepięknie :)) Z pewnością sycące danie i jak pięknie podane :)
justa o 2015-09-28 06:39:03 napisał:

a dzięki :) kiełki domowej produkcji :D i rzeczywiście - można się taaak najeść :D

Kinga o 2015-09-27 23:33:07 napisał:
Takie smakowitości po nocach nie powinnam oglądać ;)
justa o 2015-09-28 06:39:59 napisał:

oj, tam! może utkwią w podświadomości i się podróż po azji przyśni? ;)

oszczędna szafa o 2015-09-28 09:27:21 napisał:
wow! nie można nie spróbować :)
justa o 2015-09-28 21:22:29 napisał:

bardzo się cieszę, że przypadło do gustu :D

retro-moderna o 2015-09-28 09:37:01 napisał:
Wygląda bardzo smakowicie :)
justa o 2015-09-28 21:26:32 napisał:

dzięki :D smakuje lepiej niż wygląda XD

The Natural Minimalism o 2015-09-28 12:13:12 napisał:
Świetny przepis, na pewno skorzystam :)
justa o 2015-09-28 21:23:10 napisał:

polecam! nam tak zasmakowało, że dziś repeta była - w wersji wege :)

Olga o 2015-09-28 18:40:35 napisał:
To danie wygląda obłędnie! Nie jem mięsa, drobiu oczywiście też, ale nie przeszkodzi mi to, by je przygotować. Brak kurczaka nie powinno zmienić chyba znacząco smaku :)
justa o 2015-09-28 21:25:43 napisał:

zapewniam, że bez też jest pyszne, bo tak nam zasmakowało, że dziś zrobiłam właśnie w wersji wegetariańskiej. i brokuł doszedł :D

Dodaj komentarz: