2016-10-16 15:02:53

potrawka na rozgrzanie

Albo na rozgrzewkę.
Bo nadciąga zima.
A tak naprawdę, to oby nadciągała.

Dzisiejszy przepis jest dość absorbujący - zwłaszcza czasowo. Warto dlatego przygotować spory gar, wciepnąć do lodówki i odgrzewać na kolację. To ten typ dania, który jest pyszny, a po odgrzaniu - pyszniejszy.
Próbujcie!

 DSC08009_1

Jak to jest zrobione?

  • 500 g wołowiny
  • 0,5 dyni hokkaido
  • 1 papryka czerwona
  • 2 szalotki
  • szklanka pęczaku
  • 500 + 150 ml wina czerwonego półwytrawnego
  • 100 g czekolady /70% kakao/
  • dodatkowo: sól, pieprz, pieprz kajeński /chili/, cukier, bazylia, 2-3 liście laurowe, ok. 7 ziaren ziela angielskiego, kurkuma, olej rzepakowy*

DSC08014_1

Piekarnik rozgrzewam do 200 stopni Celsjusza.

Mięso, dynię, paprykę i cebulę kroję w kostkę.

Garnek żeliwny rozgrzewam nad palnikiem. Dodaję olej rzepakowy i smażę kostkę wołowinę. Dodaję cebulę i smażę około 5 minut. Dodaję liść laurowy, ziele angielskie, kurkumę, sól i pieprz. Zalewam 500 ml wina i piekę pod przykryciem około 1,5 h.

W tym czasie gotuję pęczak na sypko. Odstawiam.
Dynię smażę z papryką na oleju rzepakowym. Zasypuję niewielką ilością cukru i karmelizuję lekko. Przyprawiam bazylią i pieprzem kajeńskim. Odstawiam.

Po około 1,5 h do garnka z wołowiną dodaję dynię, paprykę i pęczak. Piekę pod przykryciem jeszcze 30 minut.

Po tym czasie w rondlu zagrzewam pozostałe 150 ml wina. Garnek z potrawką odkrywam i pozostawiam w piekarniku bez przykrycia. Podgrzewam sos na palniku i dodaję połamaną czekoladę. Mieszam do momentu, aż się rozpuści.
Potrawkę wyjmuję z pieca. Zalewam sosem i mieszam do pokrycia składników. Przykrywam i odstawiam na 5 minut.

Podaję gorące. Obłędnie smakuje i rozgrzewa.
Próbujcie!

*Stosuję rafinowany olej rzepakowy w swojej kuchni i cenię go za to, że nie tylko podkreśla smak moich potraw, ale także jest sprawdzonym źródłem dobrych tłuszczów, a przecież każdy z nas ceni zdrowie swoje i najbliższych.

DSC08020_1

 logo-pokochaj-olej-rzepakowy