2014-12-05 13:44:56

potrawka z soczewicy z kurczakiem

…trochę tak India-style. A przynajmniej starałam się osiągnąć taki efekt.

Niech nie przeraża ilość składników – są to w zdecydowanej przewadze przyprawy. Można spokojnie użyć mniejszej ilości, tylko ulubionych, albo gotowych mieszanek, masali, itepe, itede.

Ja bardzo mocno improwizowałam.
Wynika to poniekąd z chwilowych braków przyprawowych /w_oczekiwaniu_na_kuriera/.
Więc Wyższa Szkoła Kombinatoryki Stosowanej.

Ale udało się, tak sądzę. Dzięki długiemu duszeniu wszystko się połączyło, przegryzło i uzupełniało.

Więc: justa approved

IMAG4237

Jak to jest zrobione?

/4-5 porcji/

  • bulion drobiowy 500 ml
  • kurczak gotowany /mięso z 3 ćwiartek/
  • 3 marchwie
  • 2 pietruszki
  • 200 g soczewicy zielonej
  • 200 g soczewicy czerwonej
  • 400 g przecieru pomidorowego
  • 1 duża cebula
  • 2 papryki
  • 1 banan
  • 400 ml mleka kokosowego
  • śmietana /18%/

PRZYPRAWY

  • szczypior
  • cukier brązowy
  • olej rzepakowy
  • ocet /użyłam winnego/
  • sok i skórka z limony
  • imbir świeży /2-3 cm/
  • 2-3 liście laurowe
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 3-4 ząbki czosnku
  • papryka mielona słodka
  • papryka mielona ostra
  • goździki
  • nasiona kopru włoskiego
  • kolendra ziarna
  • kmin rzymski mielony
  • kardamon nasiona /1-2 sztuki/
  • pieprz czarny ziarnisty
  • gorczyca w ziarnach
  • kozieradka
  • kurkuma
  • mieszanka curry
  • cynamon
  • sól

IMAG4240

Zieloną soczewicę opłukuję i moczę przez noc.

Kurczaka myję i oczyszczam z wszystkich ewentualności. Zagotowuję bulion z marchwią i pietruszką. Przyprawiam solą, pieprzem i wrzucam laur, ziele angielskie.
Jak mięso jest gotowe studzę je lekko i obieram. Podsmażam chwilę na gorącej oliwie. Odstawiam na bok.

Zieloną soczewicę zagotowuję w bulionie z dodatkiem przecieru pomidorowego. Zmniejszam moc palnika i duszę około 15-20 minut.
Opłukuję czerwoną soczewicę, dodaję do zielonej i duszę do miękkości.
Dodaję pokrojoną marchew i kurczaka /miałam dodać też pietruszkę, ale zjadłam/. Duszę dalej.

Cebulę siekam drobno i karmelizuję na oliwie i brązowym cukrze. Papryki kroję w kostkę i podsmażam z cebulą. Dodaję wszystko do potrawki. Duszę.

Przyprawy, które są w całości /ziarna, nasiona, goździki/ traktuję młynkiem do przypraw. Mieszam z przyprawami sypkimi. Przyprawiam potrawkę, dodaję ocet i duszę dalej.

Czosnek przeciskam przez praskę. Świeży imbir ścieram na drobnej tarce. Banana rozgniatam widelcem. Łączę wszystko z mlekiem kokosowym. Dodaję kilka łyżek gorącego sosu i mieszam intensywnie. Przelewam do potrawki, mieszam. Duszę dalej.

Jak już wszystko tworzy spójną kompozycję smakową /nie wiem ile to trwało - trochę straciłam rachubę czasową/ zdejmuję garnek z palnika. Dodaję skórkę i sok z limony. Mieszam.

Podaję od razu, gorące. Polewam lekko śmietaną, posypuję szczypiorem. Dekoruję nitkami chili.
Można dodać pieczywo, np. bagietkę, chlebki naan.

Terapia kolorem. Terapia smakiem.
Terapia made by justa.
Po prostu.

IMAG4232

IMAG4254

Komentarze:

Dodaj komentarz: