2016-01-09 21:25:24

puk, puk! to ja! ciocia prawda.

Bywa tak, że się postanawia zmienić swoje życie.
Bo coś nas zainspiruje.
Czy to będzie asteroida zagrażająca ziemi i Bruce Willis na niej umierający, czy piękne słowa motywujące trenerki fitness lub lifestylowej blogerki, czy może pies.
Nieważne. Liczy się fakt, że postanowiliśmy zrobić coś.

41

Jednak zmiany życiowe wiążą się z koniecznością zrobienia rachunku sumienia. Ze spojrzeniem prawdzie w oczy.
Bo możemy oszukiwać cały świat. I świat nam uwierzy.
Ale nigdy nie oszukamy siebie.
Znasz swoje myśli. Wiesz co robisz, jak robisz, dlaczego robisz.
Wiesz.
I mimo usilnych starań wyparcia niektórych faktów - podświadomość zawsze je podsunie w najmniej oczekiwanym momencie.

To czy jest się szczerym wobec otoczenia to - moim zdaniem - kwestia sumienia, charakteru, widzimisię i różnych takich składowych osobowości.
Ale to, czy patrząc w lustro patrzysz na swoje odbicie czy na wykreowany obok obraz siebie, który jest lepszy niż ty, ładniejszy niż ty, mądrzejszy niż ty, zdolniejszy niż ty... To wszystko zależy od ciebie!
I tylko ty możesz zawalczyć o to, żeby odbicie lustrzane pokazało spójność z rzeczywistością.
Bo co to da? Co da okłamywanie siebie?
Pogłębienie kompleksów. Zaniżanie własnej wartości. Brak wiary w siebie i możliwości, jakie stoją na każdym kroku. Wypaczenie własnego obrazu - tego prawdziwego.

Co więc justa dziś zrobi?
Kupi sobie dobre tanie wino. Kupi sobie pudełko czekoladek /oczywiście wybiorę te, które mają 7 kcal/100 g mniej. bo mniej/. Włączę Bon Iver, Low Roar albo inne coś, co mi fajnie robi i... pomyślę. O sobie. O tym kim jestem, jaka jestem. O to kim chcę być i jaka chcę być.
Zrobię sobie spowiedź. Przeproszę się i spróbuję sobie wybaczyć.
Wybaczyć to, że dopuściłam do tego, że ta fajna babka jest niedoceniana przez samą siebie. I że ślepa jest na tą fajność.
Spróbuję nauczyć się siebie takiej jaką jestem.
A jak się nie uda?
To jutro też spróbuję. I pojutrze. I popojutrze... I tak do skutku. Do momentu, aż to, co zobaczę w lusterku będzie tym, co o sobie wiem, czego jestem świadoma i czego nie będę ukrywać.
Bez błyszczyka. Bez farbowania. Bez upgrade'ów.

Pimp my justa - owszem. Ale świadomie.
I szczerze.

I jutro. I pojutrze. I popojutrze.
Do skutku.

43