2017-01-27 23:43:34

pyry z gzikiem

Najbanalniejszy banał, ale jak życie uczy - często najprostsze rozwiązania są najlepsze.
Dziesiątki razy przedstawiałam tu takie udziwnienia i wydumania, że pewnie w połowie przepisu normalny śmiertelnik umierał na spaczenie przyprawione totalnym brakiem motywacji i zrozumienia.

Nie dziwię się trochę.
Mi też się czasem nie chce.

I wtedy warto mieć pod ręką taki rarytas.
Nawet nie sam przepis - każdy robi go po swojemu.
Ale dla przypomnienia, że banalne składniki dają wspaniałe danie.

Zakoziołkujcie ze mną!

DSC09241

Jak to jest zrobione?

PYRY

  • 3-4 ziemniaki
  • masło
  • sól

Pyry gotuję w mundurkach.
Gorące rozgniatam, dodaję masło i solę.

Uwaga! My zjadamy ze skórką <3

DSC09247

GZIK

  • 250 g twarogu półtłustego lub tłustego
  • 100-150 g śmietany 18%
  • 5-6 rzodkiewek
  • 2 dymki ze szczypiorkiem
  • pieprz i sól

Twaróg rozgniatam ze śmietaną. Przyprawiam solą i pieprzem.
Rzodkiewki ścieram na tarce o drobnych oczkach.
Dymkę i szczypior drobno siekam.

Podaję od razu.
Pyry gorące, a twaróg świeży, nie z lodówki /nie wiem czemu, ale po wyjęciu z lodówki smakuje mi... inaczej/.

Poznański smak!

DSC09246