2014-07-23 21:39:33

rustykalne galette z wiśniami w miodzie

Wiśniowego szaleństwa ciąg dalszy.

Dziś wiśnie trochę na rauszu. Upojone miodem pitnym. Spoczywają sobie na serowo-kakaowej masie i kruchym, cienkim cieście. Kusząco oblane gorzką czekoladą. A wszystko trochę bez kunsztu artystycznego – prosto i swojsko. Rustykalnie.

1

Jak to jest zrobione?

CIASTO

  • 240 g mąki pszennej /krupczatka/
  • 120 g zimnego masła
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki wody
  • jajo /do posmarowania przed pieczeniem/

MASA SEROWA

  • 200 g sera korycińskiego
  • 3-4 łyżki miodu /kurpiowski/
  • 2 łyżki ciemnego kakao

WIŚNIE

  • 600 g wiśni /nadwiślanka/
  • 2-3 łyżki cukru
  • 120 ml miodu pitnego
  • 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • chili

POLEWA

  • 60 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżka masła

2

3

Mąkę i cukier wysypuje na stolnicę. Dokładam masło i siekam nożem do maksymalnego rozdrobnienia masła i zmieszania masy. Dodaję wodę i zagniatam szybko ciasto. Owijam w folię spożywczą i schładzam około godziny.

Wiśnie dryluję i odsączam. Wrzucam na patelnię i zasypuję cukrem i chili. Podgrzewam. Zalewam miodem pitnym, zmniejszam moc palnika i odparowuję. Gdy masa jest już dość gęsta zdejmuję patelnię z palnika, dodaję mąkę i energicznie mieszam, żeby nie było grudek mącznych. Podgrzewam jeszcze chwilę na małym ogniu i odstawiam.

Ser koryciński przepuszczam dwukrotnie przez maszynkę do mięsa. Po pierwszym mieleniu dodaję miód i kakao.

Piekarnik rozgrzewam do 175 stopni Celsjusza.

Ciasto wyjmuję z lodówki i wykładam na papier do pieczenia. Przykrywam drugim kawałkiem papieru i wałkuję na koło średnicy około 30 cm. Brzegi pozostawiam postrzępione. Zdejmuję górny papier. Przekładam ciasto na blachę. Wykładam masę serową na środek ciasta i rozprowadzam, pozostawiając około 1,5-2 cm wolny pierścień na zewnątrz. Na ser wykładam wiśnie. Za pomocą noża podnoszę wolne od nadzienia brzegi ciasta i zakładam do środka, na kopertę. Smaruję brzegi ciasta rozkłóconym jajem. Piekę do ładnego zarumienienia, około 45 minut /zależy od grubości ciasta, więc trzeba obserwować/. Studzę.

anigif

Czekoladę roztapiam z masłem w kąpieli wodnej. Polewam ciasto. Czekam chwilę, aż polewa delikatnie zastygnie.

Obłędne.

Zapraszam do wzięcia udziału w akcji W wiśniowym sadzie u mirabelki.

4

5

Komentarze:

Dodaj komentarz: