2014-11-23 15:38:51

ryż z potrawką z kaczki. po chińsku

Dziś wieloskładnikowo. Dość czasochłonnie. Niekoniecznie pracochłonnie.
I smakowicie.
Chociaż za kaczką i kuchnią chińską nie przepadam.
A kaktus – owszem.
A ostatnio popadłam w dynio-monotonię trochę /co wcale nie przeszkadza!/.
Ale przy niedzieli – warto sobie trochę jadłospis urozmaicić.

I zastosować terapię kolorami…

2

Jak to jest zrobione?

/5-6 porcji/

  • 1 kaczka pekin – pozyskałam z niej 650 g mięsa
  • 40 g rodzynek
  • 350 g kapusty pekińskiej
  • 300 g ryżu brązowego
  • 285 g kukurydzy konserwowej
  • 275 g marchwi
  • 150 g kiełków fasoli mung
  • 150 g cebuli czerwonej
  • 150 g bambusa marynowanego
  • 2-3 łyżki sosu sojowego jasnego
  • 2-3 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 2-3 łyżki octu ryżowego
  • 2 łyżki sezamu
  • 1 łyżka świeżo otartego imbiru
  • 3-4 łyżki masła
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • szczypior
  • oliwa
  • pieprz czarny
  • pieprz kajeński
  • pieprz pomarańczowy
  • pieprz syczuański
  • imbir mielony
  • gałka muszkatołowa
  • goździki mielone
  • majeranek
  • sól

3

4

Kaczkę myję, przekładam do garnka i zalewam zimną, osoloną wodą. Odstawiam na niecałą godzinę.
Po tym czasie osuszam papierowym ręcznikiem i pęsetą dokładnie oczyszczam.
Nacieram ptaka solą, pieprzami, imbirem, goździkami, gałką muszkatołową, majerankiem i oliwą.
Piekę z funkcją termoobiegu: 15 minut w 230 stopniach Celsjusza, następnie zmniejszam temperaturę do 170 stopni i piekę około 1,5 godziny.
Po upieczeniu studzę i obieram.
Sezam prażę na suchej patelni. Dodaję oliwę i podsmażam mięso.

e

f

Ryż gotuję w osolonej wodzie.
Rodzynki namaczam we wrzątku.
Do ugotowanego ryżu dodaję masło i odsączone rodzynki.
Przyprawiam różnymi rodzajami pieprzu.

d

Marchew kroję w słupki, cebulę – w piórka. Karmelizuję delikatnie na maśle, z brązowym cukrem.
Kapustę pekińską oczyszczam i kroję. Duszę w dużym garnku. Solę i pieprzę. Dodaję oliwę.
Dodaję odcedzoną kukurydzę, kiełki fasoli i pędy bambusa. Duszę chwilę.
Mieszam z cebulą i marchwią.
Przyprawiam octem, sosem sojowym, świeżym imbirem. Mieszam dokładnie i duszę.

a

b

c

Podaję wszystko razem. Gorące.
I rozgrzewające.

Bo zimne dziady-listopady.

5

7

Komentarze:

Dodaj komentarz: