2014-09-30 18:58:37

schokoladen kuchen mit marzipan edelweiss

…czyli ciasto czekoladowe z marcepanową szarotką.
I ostatni wpis-przepis z okazji 130-lecia Victorinox i konkursu durszlakowego.

0
Szarotka jest kwiatem narodowym Szwajcarii. Symbolem Alp i wysokich gór. Czystości i niewinności.
Mi kojarzy się z prostotą i siłą.

1

Na myśl o Szwajcarii – przenoszę się w ośnieżone górskie szczyty. I do ciepłych chałup, gdzie można napić się wina, zjeść kiełbasę z kapustą i ziemniakami i skosztować cudownej czekolady.

Dlatego też postanowiłam połączyć te skojarzenia w cieście. Bardzo czekoladowym i prostym. Ukoronowanym skromną, jaśniejącą szarotką…

2

Jak to jest zrobione?

  • 75 g masła
  • 3 jaja
  • 100 g cukru drobnego
  • 100 g + 100 g czekolady gorzkiej /o dużej zawartości kakao/
  • 100 g migdałów
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
  • masa marcepanowa
  • wiórki kokosowe

8

3

9

Czekoladę /100 g/ rozpuszczam w kąpieli wodnej. Odstawiam do przestudzenia.

Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni Celsjusza.
Formę do pieczenie natłuszczam delikatnie.

Masło ucieram na puszystą masę. Dodaję cukier, ekstrakt i żółtka jaj. Ucieram.

b
Dodaję przestudzoną czekoladę i miksuję dalej.
Migdały siekam i mieszam z masą czekoladową.

a

Białka ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę. Łyżką mieszam z masą czekoladową.

c
Przekładam do formy.
Piekę 30-35 minut.
Upieczone ciasto odstawiam do całkowitego przestudzenia.

Z masy marcepanowej formuję szarotkę. Odstawiam na bok.

e

Czekoladę /100 g/ roztapiam w kąpieli wodnej. Smaruję nią wierzch przestudzonego ciasta. Płaską, wypukłą stroną łyżki formuję delikatne kolce /dotykam i odrywam szybko rękę/.
Układam szarotkę. Posypuję ja wiórkami kokosowymi.

I króluje mała na czekoladowych szczytach…

4

6

7

Komentarze:

bastalena o 2014-09-30 20:50:01 napisał:
Życzę powodzenia w konkursie :) widziałam wszystkie 3 przepisy i poszalałaś ;)
mnie się niestety nie udało załapać na losowanie noża (smuteczek)

pozdrawiam :)
justa o 2014-09-30 22:46:04 napisał:

no ja miałam szczęście i mi się udało dostać. a jest rzeczywiście fajny - tnie bułeczki jak marzenie.

a co do przepisów - starałam się.
lubię wyzwania, a kuchnia szwajcarska była mi wcześniej całkowicie obca...

Dodaj komentarz: