2015-09-20 09:13:28

słodka nostalgia. polski tort tradycyjny

Czasami - nawet ja /aha/ działam bardzo tradycyjnie.
I to jest żywy przykład takiej działalności /w sumie już niekoniecznie żywy, bo zjedzony/.

Takie torty pamiętam z dzieciństwa.
Może miały trochę mniej spirytusu? - nie wiem.
Ale chyba pamperkom się ogranicza, co?

Babcia przygotowywała na każde, każduchne urodziny, rocznice, imieniny.
Była feta.
Herbata/kawa w szklankach z czerwonym, plastikowym koszyczkiem.
Część talerzyków ze złotą otoczką i kwiatami, część z polskimi tańcami i część z duraleksu.
Odświętne sztućce z prezentu ślubnego rodziców.
Spiralne kolorowe świeczki - koniecznie tyle, ile rocznica nakazuje /nie jakieś tam jedna-dwie cyferki!/.
Podjadanie srebrnych, cukierkowych kuleczek i słodkich różyczek z dekoracji tortu.
Życzenia. Sto lat. Dmuchanie. Pierwsza kolejka.
I błogi uśmiech przy oblizywaniu kremu z paluchów...

Ciekwe, jak to u innych wyglądało...

B.T.W. Samych słodkości, Tato.

1

Jak to jest zrobione?

BLATY

  • 5 jaj
  • 125 g mąki tortowej /T450/
  • 125 g cukru
  • /na 3-warstwowy torcik o średnicy około 18-19 cm/

Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni Celsjusza.
Dno tortownicy wykładam papierem do pieczenia.

Białka oddzielam od żółtek /bardzo uważnie, jak żółtko wleje się do białek to klapa/.
Dodaję odrobinę soli i ubijam na sztywno.
Cały czas ubijając dodaję po łyżce cukru i ubijam do połączenia.
Dodaję po żółtku, miksuję jak najkrócej, tylko do połączenia.

Mąkę przesiewam.
Dodaję po łyżce i mieszam krótko drewnianą łyżką do dokładnego połączenia.

Wylewam ciasto na tortownicę.
Piekę około 30 minut /do suchego patyczka/.
Zostawiam na około 20 minut w wyłączonym, uchylonym piekarniku.
Studzę na kratce /pierścień tortownicy zdejmuję po około kwadransie/.
Jeśli chcemy równiutkie blaty, biszkopt należy parokrotnie obrócić podczas studzenia.

Jak blaty całkowicie wystygną - przekrawam na 3 części.

2

KREM

  • 250 g masła
  • 3 jajka
  • 100 g cukru
  • aromat śmietankowy
  • 50 ml spirytusu

Jajka połączone z cukrem ubijam nad parą do momentu uzyskania puszystej masy.
Odstawiam do przestudzenia.

Masło /temperatura pokojowa/ ucieram w makutrze również na puszysto /można miksować/.
Dodaję po łyżce przestudzonej masy jajecznej i mieszam do połączenia mas.
Dodaję aromat i spirytus.
Mieszam do połączenia.
Odstawiam na bok.

3

PONCZ

  • sok z 1 cytryny
  • 100 ml wody
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 50 ml spirytusu

Wszystkie składniki łączę i mieszam do rozpuszczenia cukru.

4

DODATKOWO

  • powidła śliwkowe
  • śliwki /kilkanaście pokrojonych w kostkę do wnętrza tortu, kilka do dekoracji/
  • herbatniki /skruszone, do obtoczenia tortu; można użyć płatków migdałowych, mielonych orzechów, etc./
  • biała czekolada /do dekoracji/

Dolny blat nasączam dokładnie ponczem.
Smaruję powidłami, nakładam porcję kremu i rozkładam śliwki.
Przykrywam drugim blatem i powtarzam czynności.
Przykrywam trzecim blatem, smaruję powidłami i nakładam krem.
Pozostały krem rozsmarowuję na bokach tortu.
Boki obkładam pokruszonymi herbatnikami.
Wierzch dekoruję śliwkami i wiórkami z białej czekolady.
Chłodzę w lodówce do dokładnego ściągnięcia kremu, jednak podaję tort po około kwadransie potrzymania w temperaturze pokojowej.

Pycha-klasyka!

5

Komentarze:

Przemek J o 2015-09-20 09:32:40 napisał:
Pracochłonne ale na pewno pyszne :)
justa o 2015-09-20 15:28:33 napisał:

oj, pyszne, pyszne. a przy pogaduchach i winku, to im bardziej pracochłonne, tym lepiej :)

aGwer o 2015-09-20 09:46:55 napisał:
Może to dziwne, ale nie przepadam za tortami. ZA SŁODKIE :P
justa o 2015-09-20 15:29:12 napisał:

ja w sumie też nie. jestem sernikowym stworem.
ale raz - nie zawsze :D

oszczędna szafa o 2015-09-20 09:47:42 napisał:
ja nie próbowałam jeszcze robić tortu, bo moja babcia jest w nich mistrzem :)
justa o 2015-09-20 15:29:52 napisał:

moja też była! nie dorównam jej, nawet z odziedziczoną, magiczną makutrą ;)

Esencja o 2015-09-20 10:25:20 napisał:
Jej, jak ja dawno nie robiłam tortu. Bardzo dawno. Ostatnio bezowy z likierem Cointreau. Spróbuję Twojego przepisu.
Bardzo ładne zdjęcia.
justa o 2015-09-20 15:30:51 napisał:

dzięki :)
co do bezy to chciałabym się nauczyć robić fajną, bo mam jakieś dwie lewe ręce do ich pieczenia :P

gin o 2015-09-21 21:05:01 napisał:
Też pamiętam takie torty i takie urodziny :)
justa o 2015-09-21 22:17:09 napisał:

kiedyś tort to było coś wyjątkowego. teraz co kawałek można kupić takie fantazje, że głowa mała. a do tej klasyki wracam bardzo żadko, ale z ogromnym sentymentem.

Dodaj komentarz: