2014-10-25 20:38:07

spaghetti z tuńczykiem

Mam pewien skarb.
Skarb, który dodaje mi siły. Otuchy. Pocieszenia.
Który mnie wspiera.

Mam pewien skarb.
Skarb, który mnie wkurza. Irytuje. I niejednokrotnie w swoim życiu chciałam go zakopać głęboko, głęboko.
I nie widzieć.
Skarb miał powody, żeby też tak chcieć. Częściej nawet.
Bo jestem tylko człowiekiem. I skarb też.

Mam pewien skarb.
Za który oddałabym życie.
I wszystko, wszystko – co tylko mogę.
Bo ten skarb to trochę ja, a ja to trochę ten skarb.

Takie jedno w dwóch. Dwa w jednym.
Nie z wyboru.
Ale z biegiem czasu – z rosnącą radością. I z ulgą.
Że się mamy.

Moja siostra.

I czasem – razem – gotujemy.

5

Jak to jest zrobione?

/porcja do 4-6 osób/

  • 500 g makaronu spaghetti
  • 250 g tuńczyka w wodzie
  • 150 g sera feta
  • 10 oliwek
  • 6-7 suszonych pomidorów
  • 5 pomidorów
  • 2 szalotki
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 puszka groszku /lub około 250 g mrożonego/
  • 3 łyżki pesto bazyliowego
  • 2 łyżki startego parmezanu
  • sok wyciśnięty z połowy cytryny
  • oliwa z oliwek
  • rukola
  • sól
  • pieprz

3

4

Pomidory moczymy we wrzątku kilka minut. Obieramy ze skórki i łyżeczką wyjmujemy gniazda nasienne. Miąższ przeciskamy przez prasę do ziemniaków. Odstawiamy na bok.

Odcedzamy groszek i tuńczyka.

Cebulę kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek. Wrzucamy drobno posiekany czosnek i podsmażamy krótką chwilę. Dodajemy szalotki i podsmażamy do zeszklenia. Dodajemy przecier z pomidorów i pesto. Dusimy.

Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją z opakowania. Odcedzamy i płuczemy w zimnej wodzie.

Do sosu dodajemy groszek i tuńczyka. Kroimy drobno suszone pomidory i dodajemy. Mieszamy dokładnie i dusimy. Przyprawiamy do smaku, według upodobań.

1

2

Dodajemy makaron i mieszamy intensywnie. Trzymamy na palniku do zagrzania makaronu. W tym czasie kroimy oliwki w plastry i kruszymy fetę.
Makaron zdejmujemy z palnika. Dodajemy sok z cytryny i parmezan. Mieszamy chwilę.

Podajemy na gorących talerzach.
Nakładamy porcję. Posypujemy oliwkami i fetą. Układamy rukolę.

I siostring kulinarny ukoronowany pysznie.
Tak na dzień makaronu.
I żebym nauczyła się - czegoś nowego.

6

7

Komentarze:

Gosia, co lubi milionera o 2014-10-26 10:18:42 napisał:
Najpierw płakałam przez jedną bajkę, teraz przez drugą... i obydwie wskazane przez Małego Stwora... Chcesz chyba, żebym świat łzami zalała... A Kubuś razem ze mną... Ale kocham Cię jeszcze bardziej... Potworzaku jeden...
justa o 2014-10-26 13:22:00 napisał:

Potworzak nie potworzach.
Wiedźmin nie wiedźmin.

Mam nostalgię i kocham cię.
No!

Dodaj komentarz: