2014-06-15 13:43:51

2014-08-01 15:42:32

waniliowy koktajl jaglano-sojowy

Ekspresowy koktajl. I jaki smaczny. Niech płaczą i zgrzytają zębami ci, co jagieł nie lubią!

Przygotowałam w wersji wegańskiej i bezglutenowej. Bo w piątki testuję i kombinuję. Po wegańsku właśnie. Ale jako alternatywę można użyć miód, zwykły cukier i zwykłe krowie /albo kozie/ mleko. Co tam kto lubi, albo czego nie lubi. Przepis taki, że można podmieniać.

W prostocie tkwi siła.

1

2014-08-06 15:54:11

krem jaglany z malinami i karobem

Dlaczego warto mieć w lodówce ugotowaną kaszę jaglaną?

  1. bo pochłania zapach ryby.
  2. bo zdrowiejemy na sam jej widok.
  3. bo w kilka chwil można zrobić super deser!
  4. bo tak.

Oczywiście odpowiedź d jest najpoprawniejsza na całym świecie, w każdym kręgu kulturowym. Zawsze i wszędzie. Ale tym razem niech będzie c.

Deser rzeczywiście ekspresowy. I zdrowy. I bardzo sycący - jak się okazało. A miała być mała przekąska.

Wsunęłam na ciepło. Ale zimny też zapewne byłby pyszny – przekonam się następnym razem. Bo nic już nie zostało.

b

2014-08-06 22:16:25

rozgrzewający krem marchewkowy z awokado

Zmarzłam. Od wielu rzeczy. Mimo upałów wieje polarnym chłodem.

Zwłaszcza i między innymi na rynku pracy.

Nie jestem PHP-owcem, telemarketerem ani studentem zaocznym bądź poszukającym dorywczej pracy.

Kocham gotować. I to chcę robić.

I będę.

A w międzyczasie się rozgrzewam. Marchewkową paćką. Pyszną. Zdrową. Poprawiającą nastrój. I koloryt skóry, jak się wybiorę na słoneczny spacer /niech żyje karoten!/.

Bo czasem chłód wieje z przestrzeni…

1

2014-08-07 20:46:51

ekspresowe warzywne szaszłyki

Jak się nie ma co się lub, to się lubi co się ma. A nie mam grilla /w sumie mam, ale w centrum Poznania możliwość szybkiego wykorzystania go jest nikła/. Więc używam elektrycznego. I zaczynam go coraz bardziej lubić.

Tym bardziej, że kaktus w końcu go naprawił. Bo pokrywa się zepsuła.

Więc grilluję. Na swoim strychu. I podgrzewam atmosferę. Jeszcze bardziej.

A szaszłyki wsuwane z tartą kalafioro-kurczako-cebulo-paćkową.

1.1

2014-08-08 22:38:00

biszkopt bezglutenowy

Dzisiaj dzień kulinarnie owocny. Od wczesnego rana piekarnik ruszył pełną parą. Bo wczoraj poproszono mnie o przygotowanie bezglutenowego tortu. A ja nie odmawiam sobie przyjemności pieczenia :)

Biszkopt wyszedł rewelacyjny. Lekki, delikatny, puszysty. Taki jak trzeba. Dlatego dziękuję lisia-kawiarenka, bo stamtąd przepis.

A wszyscy konsumenci uznali, że nie czuć praktycznie różnicy między pszennym a nie-pszennym. Więc sukces.

Próbujcie!

a

2014-08-08 23:20:27

bezglutenowy tort z masą serową i owocami

Jak się robi tort w środku lata, to nie można robić go bez świeżych owoców. Po prostu. Bo kuszą i krzyczą z koszy straganowych. A ja im ulegam jak głupia.

A może nie głupia. Wolę wtedy myśleć, że podążam zgodnie z rytmem natury. I funkcjonuję sezonowo /to takie modne ostatnio/.

Więc tort z borówkami i malinami /wolałabym jagody, ale przed siódmą rano ciężko o takowe/. I z winogronem. Bo lubię jego kolor.

I kremem mało kremówkowym, a bardziej serkowym.

Słodko-lekko-kwaśna pychota.

7

9.2

2014-08-11 13:19:05

wegańska zapiekanka warzywna z kaszą jaglaną

Całkiem ekspresowo. Bardziej całkiem zdrowo. I najcałkiej /:P/ pysznie.

To co lubię – warzywa prosto z targu i kasza. Lekko, a zarazem rozgrzewająco. Tym razem znowu wegańsko /choć następnym razem jakiś szaszłyk mięsny pewnie wyląduje obok/. I bezglutenowo.

Wystarczy poddusić i zapiec. I wsunąć, ma się rozumieć.

1

2014-08-13 21:28:23

bezglutenowy prawie-chleb i jabłkowe smarowidło

Pierwszy przepis bezglutenowej środy /w ramach współpracy z Bezglutenowy Świat/ na prawie chleb. Dlaczego prawie? Bo zapiekałam w tortownicy. I dosłodziłam bakaliami. I dodałam karob. I takie trochę ciastowe wyszło wszystko.

Co nie zmienia faktu, że smaczne.

Ale nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła małego upgradeu kartonikowej mieszanki.

Nie byłabym też sobą, gdybym czegoś nie popękała. I tym sposobem potłukłam swoją ulubioną, ceramiczną chlebo-formę. Stąd pieczenie w tortownicy.

A jako, że lodówka prawie pusta, to wymyśliłam smarowidło z pieczonych jabłek. Tak, żeby suchego chleba nie wsuwać. Komponuje się idealnie. Chociaż chleb w wersji bezdodatkowej też wchodzi jak ta lala.

Co by jednak nie było, to zachęcam do spróbowania!

1

2014-08-14 23:30:54

frytki z marchewki

Moje nowe kulinarne odkrycie. I miłość. Ukochana marchewka w wersji frytkowej. Takie oczywiste. Takie proste. Takie pyszne.

Dziś marchewkowe frytki posłużyły jako dodatek do burgerów domowych. I idealnie się z nimi skomponowały.

Chociaż dla mnie nic więcej nie potrzeba. Mogłabym wsuwać je same. I będę. Bo na jutro marchew też kupiona. I będę piekła. Razem z pietruszką.

Brzucho już się cieszy.

a

 
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Następna