2014-10-30 18:24:03

dżem dobry, blondasie

…czyli śniadaniowe blondie bananowe z dżemem porzeczkowym na spodzie z płatków kukurydzianych i krakersów.

Kaktus to banano-żerca. Praktyk.
A ja banano-przyrządzacz. Teoretyk. I praktyk też.

Kaktus to białoczekolado-żerca. Praktyk.
A ja białoczekolado-przyrządzacz. Teoretyk. I wiadomo - praktyk też.

Więc wymyśliłam mu bananowe blondie. Z lekko słonawym, kukurydzianym spodem. I słodyczą banano-czekolady przełamaną czarną porzeczką.

I wiecie co?
Pycha wyszła…

10

1

2014-10-31 22:42:05

dżeming. ananasing. pudding.

Do tapioki nie byłam przekonana.
Do czasu.
Teraz lubię to – nawet bardzo.

Więc robię. I wsuwamy.
Kaktusa uraczyłam po raz pierwszy.
A jako, że chory jest i w domu ze mną siedzi /aaa!/, to go trochę rozpieszczam.

Więc dziś pudding ananasowy. Bananowy. Migdałowy. I kakaowy.

Bo pan kotek lubi.

1

/…/ Wziął za puls pan doktór poważnie chorego,
I dziwy mu śpiewa: zanadto się jadło,
Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło;
Źle bardzo... gorączka! źle bardzo, koteczku!
Oj, długo ty, długo, poleżysz w łóżeczku,
I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta:
Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta! /…/
/Stanisław Jachowicz, Chory kotek/

2

2014-10-31 20:24:56

blade loki z czarną kulą i nabiałem

…czyli kluski kładzione łyżką ze słodkim twarogiem, gorącym sosem z dżemu z czarnych porzeczek i sorbetem porzeczkowym.

Jestem za miękka.
Jestem za miękka.
Jestem za miękka.

Jak ta klucha kładziona łychą.
Taki blady lok.

Znów dlakaktusowe jedzonko.

- Ale mam ochotę na kluski łyżką kładzione… - kaktus wzdycha.
- Szare kluchy?
- Nie, u nas to się nazywa kładzione łyżką.
- Aha.

No to zrobiłam.
Pimp my klucha.

DSC06375

DSC06405

2015-01-08 21:54:28

czekoladowy sernik z advocatem

Ni pies, ni wydra.
Ni tiramisu, ni sernik.

Ale ni-c dodać, ni-c ująć.

Prawie wyższa szkoła kombinatoryki.
Bo - wiem z doświadczenia - można cudować bardziej.

Czekoladowy sernik na zimno pod biszkoptową kopułą napojoną kawą i likierem.
Wyszło fajnie. Nawet bardzo.
Pałaszując można zgubić resztki samokrytyki.

A wszystko dla Mamy.
Bo wróciła.
W końcu.

1

2015-02-08 18:31:24

rogale z dżemem z boczku

Męski wypas. Inspiruje. Na maksa.
Dżem. Z. Boczku.
R-E-W-E-L-A-C-J-A

Tym bardziej, że miałam 4 trolli do wykarmienia.
Byli zachwyceni.

Odbiegłam nieco od przepisu.
Głównie z braku niektórych składników.
I nafaszerowałam dżemem drożdżowe rogale.

Idealne na męski głód.
I na babskie widzimisię.
I na karnawał.
I na tłusty czwartek.
I na pokrzepienie.
Inawszystkoinazawsze.

Zdjęcia ble, po trolle wsunęły wszystko jak tylko wyszło z piekarnika... XD

1

2015-12-02 21:04:14

rogale z dżemem z.boczkowym

Taki wynalazek, który zainspirowany został przepisami na Męski Wypas.
Już raz robiłam /TU/. I pełen sukces.
Teraz też.

I znowu wyszły mało fotogeniczne.
Bo prawie zima. Szybko ciemno.
I zjedli za szybko.

Ale warto spróbować!
Bo pycha.

DSC07845

2016-02-04 11:32:35

chałka z budyniem

Życie ma to do siebie, że zaskakuje.
Może wywrócić się do góry nogami i nic na to się nie poradzi.
I jak się kiedyś miało luz, to zaraz może nie być czasu na siorbnięcie gorącej kawy.

Albo jak się nie lubiło budyniu, to można go pokochać.

Ja zgubiłam trochę chwil, które miałam dla siebie.
I polubiłam budyń z torebki.

1

2017-01-31 10:22:14

kanapka no.19

Nie wiem, czy gracie/graliście kiedyś w RPG.
Mi się zdarzyło. Nawet często.
Naszemu bohaterowi towarzyszą zazwyczaj dwa podstawowe wskaźniki - MP i HP.

Dzisiejsza kanapka jest moim przeniesieniem pota zdrowia na rzeczywistość. Po zjedzeniu dostaję +100 do życia, energii i odporności. Obłęd!
Nie dość, że pyszne, sycące to jeszcze... piękne!
Idealne rozwiązanie dla tych, co się śpieszą, a zarazem chcą o siebie zadbać, ale także dla tych, którzy swoją chwilę przyjemności chcą przeżyć w smacznej i zdrowej rozpuście...

 DSC09283

2017-02-16 10:08:24

kanapka no.21

Nie wiem, jak u Was, ale Poznań zrobił się wiosenny. Aż się chce. Słońce krzyczy przez okno, ubierasz się, wychodzisz krzyknąć mu 'sieee-maaa!' i głęboko odetchnąć świeżym powietrzem...
No właśnie. A tu okazuje się, że świeże powietrze śmierdzi. I się odechciewa...

Dygresja niby bez sensu. Ale pokazuje trochę, że nawet, jak od siebie dbamy, to bombardują nas pewne czynniki, które mają na nas wpływ zły. I nie możemy tego zmienić ani siłą woli, ani mocnym postanowieniem poprawy.

Więc dbajmy o siebie. Trochę bardziej niż zwykle.
Mi to pomaga.

DSC09487