2014-10-30 08:00:02

kanapka no.2

Spodobała mi się zabawa w kanapkowanie.

Ot, rach - ciach i gotowe.
3 minuty dłużej niż przy narzuceniu - po prostu - szynki i sera.
A w lodówce zawsze coś się znajdzie.
Małe coś więcej.

A tyle uśmiechu potrafi sprowadzić.
I rozjaśnić dzień.

DSC05455

2014-11-14 16:47:44

kanapka no.5

A tu ciąg dalszy oliverowania.
Ostatnie pajdy macierzankowo-ziarnistego chleba.
Ostatnie gramy gziku.
Ostatnie plastry parzonej, domowej szynki.
I najlepsze na świecie aromatyczne pomidory od rodziców.

Ostatki. Ostateczki.
Smutki. Smuteczki.

Będzie znowu kucharzenie /=D/.
Tylko pomidorów żal…
Bo już nie ma.

1

2015-01-23 10:21:34

awanturka

Jedzą rybę. Jedzą rybę.
Makreli smak, to miłości znak...

I to bez awantury.
Czasami... ^^

Bo w takiej naszej codzienności, to czasem słońce, czasem deszcz.
Więc i awantury.
I awanturki...

Dobrze, że zawsze słońce wychodzi.
I że zawsze moje Słońce jest.

1

2015-01-23 20:22:45

2017-01-27 23:43:34

pyry z gzikiem

Najbanalniejszy banał, ale jak życie uczy - często najprostsze rozwiązania są najlepsze.
Dziesiątki razy przedstawiałam tu takie udziwnienia i wydumania, że pewnie w połowie przepisu normalny śmiertelnik umierał na spaczenie przyprawione totalnym brakiem motywacji i zrozumienia.

Nie dziwię się trochę.
Mi też się czasem nie chce.

I wtedy warto mieć pod ręką taki rarytas.
Nawet nie sam przepis - każdy robi go po swojemu.
Ale dla przypomnienia, że banalne składniki dają wspaniałe danie.

Zakoziołkujcie ze mną!

DSC09241