2014-08-21 22:55:10

tajska zupa z owocami morza i pulpety kukurydziane

I znowu przepis na rozgrzewacz. Tym razem jednak w zupełnie innym klimacie.
Aromatami przeniosłam się do Azji Południowo-Wschodniej - do Tajlandii.

Ja osobiście dopiero odkrywam kuchnię azjatycką. I owoce morza.
Za to kaktus bardzo lubi.
A to dobry motywator do działania i odkrywania. Tak trochę bardziej.

Więc kombinuję co jakiś czas.

I popadam w cichy zachwyt nad bogactwem połączeń...

1

2014-09-04 14:22:24

2014-09-08 17:58:38

kurczak tikka masala z ryżem

Mam chwilowe parcie na Bollywood.
Nie zdziwię się, jak jutro będę z dzwoneczkami na kostce chodzić.
Bo oglądam. Do gotowania, pieczenia, kawowania.

A dziś dzień wybitnie kuchenny. I tapczanowy.
Dobrze, że filmy bollywoodzkie są wybitnie długie. I podatne na zatapczanienie.
Nie trzeba płyty zmieniać, jak ręce utytłane są chili.
Albo czymś innym.

I tak nucąc sobie pod nosem bole-czudijany - mieszam ryż z chicken tikka masala.
I jest pysznie. I kolorowo... /laća_laća. soni-je_laća_laća/

1

2014-09-20 18:58:28

2014-10-01 17:41:27

potrawka orientalna z wieprzowiną, makaronem i ryżem

Kulinarny obłęd powstał na naszych talerzach.
Ogólnie to taki miks orientalny tajsko-filipińsko-jakiśtam.
Niekoniecznie się znam. Niekoniecznie rozróżniam.

Ale smak, kochani - nieziemski!
A o to w tym wszystkich chodzi.

Kaktus wniebowzięty.
Zabrakło na dokładki.

Więc radocha w serduchu.
I smuteczku trochę zarazem...

1

2

2014-10-06 16:04:38

dahl z kurczakiem i warzywami

Dziś przepis trochę indyjski. Na dahl, soczewicę.
Potrawa wyszła niesamowicie gęsta, kremista i rozgrzewająca.
Nie mówiąc już o tym, że ekstremalnie sycąca.

Aż się kuprem ruszyć teraz nie chce.
Więc nie ruszam.
Tylko się oblizuję.

1

2

2014-10-11 14:53:32

żurek tajski

Kaktus lubi tajskie. Tajskie, orientalne – takie tam ryżo-sojowe.
Ja już trochę mniej.
Ale kuchnia i gotowanie to synonim miłości.
Więc z miłości kombinuję.
I wymyślam.

I czasem mi wychodzi.

1

2014-10-28 17:04:56

orientalna uczta z sushi

Czasem się świętuje trochę bardziej niż mniej.
I robi się wtedy trochę więcej.
Albo bardziej.

A ja lubię bardziej.
Narobić się.
Postarać.

I świętować.
Z okazji wtorku.

1

2014-11-23 15:38:51

ryż z potrawką z kaczki. po chińsku

Dziś wieloskładnikowo. Dość czasochłonnie. Niekoniecznie pracochłonnie.
I smakowicie.
Chociaż za kaczką i kuchnią chińską nie przepadam.
A kaktus – owszem.
A ostatnio popadłam w dynio-monotonię trochę /co wcale nie przeszkadza!/.
Ale przy niedzieli – warto sobie trochę jadłospis urozmaicić.

I zastosować terapię kolorami…

2

2014-11-27 20:54:49

kluchy i świnka po chińsku

…albo makaron w miodowym sosie hoisin i wieprzowina na sposób szanghajski.

I znowu Azja.
I znowu na sposób chiński.

Za dużo Ćwierczakiewiczowej chyba czytam…

/…/żonom zawsze powtarzam, że smacznie przyrządzony obiad jest podstawą szczęścia domowego i dobrego humoru męża /…/
/365 obiadów, Lucyna Ćwierczakiewicz, W-wa 1911/

Ale co tu zrobić, jak kulinarne zadowalanie innych sprawia MI jeszcze większą przyjemność?

1

 
1 2 3 4
Następna