2015-01-25 21:44:55

kopytka i świnka

Polska kuchnia.
Kuchnia tradycyjna.

Kopytka! Kopytkowane z kaktusem.
Na poznańskich pyrach.
Bo takie najlepsiejsze. Najulubieńsze.

I dużo mięsa w dużoserze.
Albo plusser i dwaplusmięso.

1

2015-02-17 20:27:07

ostatecznie uduszona w cydrze. golonka.

Dziś ostateczne ostatki.
Więc sobie nie żałujemy.

Sernik już od wczoraj się chłodzi.
Trunki zaraz obok.

A w garach...
Grzeszna świnka - golonka.
I pyry. Ze skwarkami.
I kapucha.

Bo raz nie zawsze. Dwa nie nałóg.

I takie podkoziołkowe fiku-miku zmajstrowała justa.

1

2015-10-19 20:32:29

kolorowe kopytka

Co tu dużo gadać?
Nie ma sensu. Ciepła, kolorowa jesień to i ciepłe, kolorowe jedzonko.
A takie kopyteczka podsmażane to i power dadzą, i ucieszą podniebienie.

Bo sezon bardzo intensywny.
I choróbsko łatwo złapać.
A w tym przypadku okazałam się świetnym chwytaczem.
I gadać nie mogę za bardzo. Bo czuję każdą literkę.

Dobrze, że zapas ziółek jest :)
I dobra strawa, rzecz jasna!

1

2015-11-18 19:18:37

piernik staropolski. piernik dojrzewający

Piernik ten przygotowuje się 2-6 tygodni przed świętami.
Długo leżakuje, dojrzewa, kusi.
I stanowi pierwszą /pomijając wystawy sklepowe/ zapowiedź cudownego czasu bożonarodzeniowego.

Szymanderska:
/Hanna Szymanderska, Polska Wigilia, WATRA 1990, s.108-109/

'Polska tradycja piernikowa sięga czasów kuchni słowiańskiej /.../
Na przestrzeni wieków ten obrzędowy przysmak pogańskich Słowian doprowadzono w Polsce do doskonałości, prawdziwego mistrzostwa /.../
Piernik jedzony obecnie tylko w czasie Świąt Bożego Narodzenia, był dawniej codziennym gościem na polskim stole, używany głównie jako przekąska do wódki. W dawnych domach wypicie kieliszka wódki zagryzionej piernikiem było połączone z codziennym ceremoniałem /.../
Piernikowe ciasto było bardzo gęste i twarde. Wybijać, wygniatać i wyciągać je musiały przez wiele dni bardzo silne dziewczęta /.../
Nazwa piernika - zwanego w dawnej Polsce miodownikiem - pochodzi od przyprawy korzennej, czyli pieprznej /po staropolsku - 'piernej'//.../
Dobry piernik powinien być pulchny, słodki i w miarę korzenny. Pierniki są najzdrowszymi ze znanych ciast.'

DSC04686 

2015-12-15 19:53:44

pierogi z kapustą i grzybami

Klasyk wigilijny.
Pyszny i niezastąpiony.

Kilka prawd o pierogach z kapustą i grzybami:

1. Najlepsze robi babcia. I już.
2. Najlepsze są odsmażane /na maśle!/.
3. Im więcej grzybów tym lepiej /idealna proporcja grzybów do kapusty to 1:1/.
4. W żaden inny dzień roku nie są tak pyszne jak podczas kolacji wigilijnej.
5. Nie istnieje ostatni pieróg. On po prostu znika /elfy?/.
6. W mistyczny sposób zmieniają żołądek w bezdenny kanister. Nikt nie jest w stanie powiedzieć ile zjadł.
7. Zawsze jest ich za mało. I zawsze budzi to zdziwienie.

Kto dopisze swoje piero-prawdy?

BTW w tym roku lepiłam pierogi z kaktusem.
On był pan ciacho.
A ja - farszynka.

1

2016-02-07 22:59:32

2016-02-07 23:11:41

faworki

Kto jada ostatki, ten piękny i gładki.
Tak mi kiedyś mówili.
A teraz mi się i przypomniało, i skojarzyło.

Chrusty zawsze babcia smażyła.
A teraz ja.

Te powstały na tłusty czwartek. Zgodnie z tradycją.
A przepis dopiero dziś, niestety.
Ale też akuratny.
Bo przecież mardi gras jest!

DSC05351

2016-02-21 20:05:58

pomidorówka

Poniedziałkowa pomidorowa to klasyka gatunku i kwintesencja polskiego obiadowego menu.
Gdyby nie skrajne uwielbienie przeze mnie pomidorów, robiłabym ją z sentymentu.

U nas zazwyczaj była z makaronem. I zabielana /jednym z najfajniejszych rytuałów pomidorówkowych było oblizywanie łyżki po śmietanie/.
Podana na talerzu z duraleksu, pałaszowana łyżką z plastikową rączką.
I koniecznie na tacce w dziecięce wzorki. Bo rozlewałam.
A później repeta. I wylizywanie talerza.
A na koniec wycieranie dziurawej brody...

Kaktus jadł z ryżem /skrajnie rozgotowanym - żeby z jednego ziarna ryżu robiły się dwa/. I nadal taką preferuje.
Zabielali już w garnku.
Powiedział mi przed chwilą, że śmietana zawsze się zbryliła.
I że to było super.
Bo oznaczało dom.

Niby tylko zupa. Niby tylko pomidory.
Ale jakie ukochane.

DSC05294

2016-08-10 17:50:59

pęczotto na żurku

Dziś przepis na trochę nietypową kaszę.
Pęczak przygotowałam na sposób risotto. W sieci huczy od pęczotta, jaglotta, gryczotta i takich tam.
Niekoniecznie przepadam za tą nazwą, ale oddaje ona istotę dania.

Tym razem pęczak połączyłam z białą kiełbasą i... żurkiem /www.profi.com.pl/! Dodałam oczywiście białego wina, bo lubię ten subtelny posmak, który dodaje potrawie.
Próbujcie!

1