2014-06-13 00:31:28

chłodnik rzodkiewkowo-miętowy z miodem i grzankami

Gorąco. Gorąco. Gorąco!

I w dodatku te temperatury. Nie pomagają ochłodzić atmosfery.

Nic więc dziwnego, że wsuwamy chłodniki. Dodatkowo nadarzyła się okazja na kawałek chleba prądnickiego. Przyjechał z Krakowa. Razem z kremówką.

Postanowiłam więc wykorzystać go do chłodnikowania. Bo kaktus nie lubi zup bez ‘czegoś’. I wykorzystałam też do konkursowania w ‘Blogu ze znakiem smaku’. Polecam, jako przystawkę w takie upały. A jak kto się przystawi do mnie – to ja mu naleję.

 

2014-06-12 14.36.27

2015-04-29 21:07:56

2015-06-03 19:38:26

2017-01-27 23:43:34

pyry z gzikiem

Najbanalniejszy banał, ale jak życie uczy - często najprostsze rozwiązania są najlepsze.
Dziesiątki razy przedstawiałam tu takie udziwnienia i wydumania, że pewnie w połowie przepisu normalny śmiertelnik umierał na spaczenie przyprawione totalnym brakiem motywacji i zrozumienia.

Nie dziwię się trochę.
Mi też się czasem nie chce.

I wtedy warto mieć pod ręką taki rarytas.
Nawet nie sam przepis - każdy robi go po swojemu.
Ale dla przypomnienia, że banalne składniki dają wspaniałe danie.

Zakoziołkujcie ze mną!

DSC09241