2014-06-07 20:22:01

okienka z serem wielkopolskim i szprotkami na pieczonych szparagach

Biorę udział w konkursie Blog ze Znakiem Smaku. Bardzo cieszę się z tego typu inicjatyw. I wspieram je. Dlatego też zapaliłam się ostro do przygotowywania potraw z unijnymi oznaczeniami. Bo wspierają lokalne produkty. Te pewne. Tradycyjne. I pyszne.

konkurs

Poznań ukradł moje serce, więc w moim pierwszym przepisie wykorzystałam wielkopolski ser smażony. Coś, co znajduję w lodówce na co dzień.

I co wiem, że jest dobre.

IMAG4377

2014-04-20 16:29:15

twaróg domowy

Powroty z domu związane są z bolącymi ramionami. Od dźwigania. Toreb pełnych wałówki. I miłości.

Ostatnio przywożę też mleko od znajomej krowy. I wypijamy je z rozanieleniem na twarzy. A jak nie zdążymy - robię twaróg. Pierwszy raz pojawił się na pikniku.

I już żaden inny twaróg nie istnieje.

fot1

2014-07-15 21:04:03

2014-07-21 20:31:39

słodkie wegetariańskie kotlety z fasoli i sera

Przychodzi kaktus do kuchni i widzi – schabowe. Próbuje. Smakuje. Mlasnął raz, mlasnął dwa razy… I szok. Słodkie! Bez mięsa!

Ale za to jakie pyszne!

Mieliśmy niezły ubaw wymyślając nazwę. Ja jestem w tym tragiczna. Moje kiepskie fasolety nie dorównują modzie na tofurniki i tofucznice.

Za to kaktus wymyślił – SCHASOLE.

Więc przedstawiam moje dzieło kuchni wegetariańskiej. Tym razem na słodko. Ale wersje wytrawne też na pewno powstaną.

Ta dam!

3

2014-07-23 06:48:11

tosty w stylu amerykańskim

Oglądam nałogowo pewien amerykański serial o naukowcach. Tak, ten.

Jedzą dużo serników /a jakże/, pizzy, chińczyka i innych fastów. Tylko na stołówce uczelnianej mają zawsze sałatkę. Albo na randce.

Moje pierwsze skojarzenie z kuchnią amerykańską to cheeseburger z bekonem. Później apple pie. Pancakes z syropem klonowym. I peanut butter. I kukurydza.

Obiecałam przygotować śniadanie w stylu amerykańskim. Tak też zrobiłam.

Trochę się nie dziwię, że oni to tak wsuwają. Tłuste, słodkie, słone. Może być uzależniające.

Ale God bless silna wola.

1

2014-04-02 21:40:08

ruskie zboczki

Kiedyś kaktus był pan-cake. Teraz ja jestem pan-i-cake. Robię naleśniki, placki, placuszki. Przyrządzam je na 1001 sposobów. Tylko podrzucać nie bardzo potrafię. Zawsze lądują na kancie patelni. I się rozwalają.
Naleśniki w poniższym zestawieniu wychodzą rewelacyjne - delikatne, kremiste. I z mięsem.

A kaktus, niestety, podrzucać potrafi.

fot1

2014-07-31 00:15:17

sernik waniliowy. międzynarodowy dzień sernika

Takie święto! Międzynarodowy dzień sernika! Ser-nika! Ser-ni-ka! S-e-r-n-i-k-a!

Niech wszyscy wiedzą, że sernik to najulubieńsze, najukochańsze ciasto justy. I koniecznie waniliowy. Aż do przesady – tak, jak w dzisiejszym przepisie.

Stąd ta kucykowa euforia.

Kocham taki prosty, klasyczny, sernik-sernikowy. Tylko waniliowy. Bez gratisów. Co ma mało spodu. Dużo sera. I wanilii. I nic na wierzchu.

Ale kaktus też świętuje. Więc polałam białą czekoladą.

I, chwilowo, nic innego może nie istnieć.

1

 

2014-08-08 23:20:27

bezglutenowy tort z masą serową i owocami

Jak się robi tort w środku lata, to nie można robić go bez świeżych owoców. Po prostu. Bo kuszą i krzyczą z koszy straganowych. A ja im ulegam jak głupia.

A może nie głupia. Wolę wtedy myśleć, że podążam zgodnie z rytmem natury. I funkcjonuję sezonowo /to takie modne ostatnio/.

Więc tort z borówkami i malinami /wolałabym jagody, ale przed siódmą rano ciężko o takowe/. I z winogronem. Bo lubię jego kolor.

I kremem mało kremówkowym, a bardziej serkowym.

Słodko-lekko-kwaśna pychota.

7

9.2

2014-08-23 00:50:15

biszkopt kukurydziany z mięsnym sosem serowym

Dzieci kukurydzy. Tak mi się kojarzy ten przepis.
Bo kukurydziany biszkopt. I sos też na bazie kukurydzy.
I tak jakoś - oglądaliśmy niedawno, odświeżając kingowe filmy.

Nie ma to, jak zainspirować się morderczymi małolatami.

I w dodatku pochłaniać z zapartym tchem.
Podobnie z resztą, jak film.

A sam biszkopt - fajny również sam, albo z jakąś konfiturą i owocami. Wersja na słodko też do niego pasuje.

1

2014-09-04 19:10:27

sernik chałwowy z musem czekoladowym

Mówią, że dzień czekolady dzisiaj.
No to poczekoladuję trochę.

Ale tak pół-na pół-na pół. Bo w połączeniu z sernikiem. I z chałwą.

Wszystko zaczęło się od chałwowego sernika-porażki. Bo oklapł bardzo. I tortownicę pożyczyłam małą. Została wielka. I taki płaski był.
Flatland.

To postanowiłam zrobić mus czekoladowy. Gorzki. Wysokokakaowy.
Żeby złagodzić słodycz waniliowej chałwy.
I podnieść trochę oklapulca.

A potem jeszcze zrobiłam polewę chałwową.
I rozmiziałam ją na musie...

Na koniec dorzuciłam wiórki z czekolady.

I wiecie co?
Bajabongo!

1.1

1.2

 
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Następna