2014-10-25 20:38:07

spaghetti z tuńczykiem

Mam pewien skarb.
Skarb, który dodaje mi siły. Otuchy. Pocieszenia.
Który mnie wspiera.

Mam pewien skarb.
Skarb, który mnie wkurza. Irytuje. I niejednokrotnie w swoim życiu chciałam go zakopać głęboko, głęboko.
I nie widzieć.
Skarb miał powody, żeby też tak chcieć. Częściej nawet.
Bo jestem tylko człowiekiem. I skarb też.

Mam pewien skarb.
Za który oddałabym życie.
I wszystko, wszystko – co tylko mogę.
Bo ten skarb to trochę ja, a ja to trochę ten skarb.

Takie jedno w dwóch. Dwa w jednym.
Nie z wyboru.
Ale z biegiem czasu – z rosnącą radością. I z ulgą.
Że się mamy.

Moja siostra.

I czasem – razem – gotujemy.

5

2015-03-20 14:17:34

pomidory suszone w domowej zalewie

Dziś przygotowałam, żeby na Wielkanoc były gotowe.
Na pewno się przydadzą.
Bo tata lubi.

Moje pomidory zawierają w sobie sól. Jeśli przygotowujecie podobne, ale niesolone - warto dodać 0,5-1 łyżeczki soli do zalewy.

 1

2017-02-27 09:31:51

pasta z wołowiną i suszonymi pomidorami

Zazwyczaj robię tatar sama. Kupuję kawał ładnej wołowiny i kaktus pięknie go sieka.
Przyszła ochota na tatar, a wszystkie okoliczne sklepy świeciły krowimi pustkami.
Postanowiłam kupić gotową siekankę. Czemu nie?
Ale ochota na tatar przeszła.
A mięso zostało.

I tak z chęci niemarnowania wykorzystałam mięso tatarowe do makaronu.
Dodałam minimalistyczne co nieco i wyszło... całkiem spoko!

1