2014-04-20 16:29:15

twaróg domowy

Powroty z domu związane są z bolącymi ramionami. Od dźwigania. Toreb pełnych wałówki. I miłości.

Ostatnio przywożę też mleko od znajomej krowy. I wypijamy je z rozanieleniem na twarzy. A jak nie zdążymy - robię twaróg. Pierwszy raz pojawił się na pikniku.

I już żaden inny twaróg nie istnieje.

fot1

2014-07-17 22:34:02

twaróg domowy i twarogowe zawijańce

Domową produkcję twarogu opisałam w związku z deszczowym piknikiem salonowy. Tym razem zmieniłam delikatnie procedurę tworzenia i nie zdejmowałam śmietanki, która tworzyła się na wierzchu /kiedy mleko miało się zsiąść/. Twaróg wyszedł bardziej tłustszy i zarazem bardziej kremisty. Inny. I bardzo smaczny.

Połączyłam go minimalistycznie – z moimi ulubionymi dodatkami. Miodem, szczypiorem, rodzynkami, solą i pieprzem. Dodałam też jogurtu naturalnego, żeby podkręcić kwaskowość /może być też sok albo skórka cytrynowa/.

11

21

2014-07-09 21:18:18

2014-06-02 15:36:09

fuczki z twarogiem łososiowym

Dziś cały dzień miałam ochotę na placki ziemniaczane. Klasyczne. Z twarogiem. I wuchtą szczypioru. A najlepsze placki ziemniaczane robią rodzice. I basta.

Więc wytrzymam. A sobie zrobiłam fuczki, czyli placki z kiszoną kapustą. Albo prawie-fuczki, bo na te najprawdziwsze nie znam przepisu. Przepyszne.

A głód na placki ziemniaczane będzie pogłębiał się do piątku. Eh.

2014-06-01 18.05.23

2014-07-31 00:15:17

sernik waniliowy. międzynarodowy dzień sernika

Takie święto! Międzynarodowy dzień sernika! Ser-nika! Ser-ni-ka! S-e-r-n-i-k-a!

Niech wszyscy wiedzą, że sernik to najulubieńsze, najukochańsze ciasto justy. I koniecznie waniliowy. Aż do przesady – tak, jak w dzisiejszym przepisie.

Stąd ta kucykowa euforia.

Kocham taki prosty, klasyczny, sernik-sernikowy. Tylko waniliowy. Bez gratisów. Co ma mało spodu. Dużo sera. I wanilii. I nic na wierzchu.

Ale kaktus też świętuje. Więc polałam białą czekoladą.

I, chwilowo, nic innego może nie istnieć.

1

 

2014-08-12 20:02:23

lekkie naleśniki pełnoziarniste ze szpinakiem, kurczakiem i twarogiem

Łapię sto srok za ogon. Zaczynam pięć milionów rzeczy na raz, a siedem milionów zaległych do skończenia. Czuję się zmęczona. I szczęśliwa.

Bo nie lubię nieróbstwa. Bardzo.

Więc staram się zawsze coś robić. Szkoda, że czasem ciężko mi się samej we wszystkim połapać.

Ale doba jest dość długa. I wyrabiam się ze swoimi milionami błahostek i nic-tam’ów.

I zmęczona wieczorem, zadowolona z siebie zasiadam w fotelu.

I zaraz wstaję. Bo zapomniałam o czymś. Albo coś jeszcze.

Dobrze mieć wieczorne wino.

A obiad dziś lekki i dietetyczny. Pełnoziarniste naleśniki, kurzy cyc, szpinak i twaróg. Trochę moich ulubioności w jednym.

2014-08-08 12.28.44

2014-08-24 21:39:58

kluski serowo-kalafiorowe, peperonata i szynka gotowana

Niedzielny obiad w wersji trochę odchudzonej. Kluski leniwe z mieszanki mąki żytniej pełnoziarnistej i poznańskiej, wzbogacone o kalafior. Dodatkowo podpatrzyłam patent /na stronie Filozofia Smaku/ na dodanie do leniwych ubitych białek - zwykle wykorzystywałam całe jaja od razu. Efekt zadowalający.
Justa approved.

Do tego wszystkiego peperonata - świeża i lekka, ale na późnosierpniowy chłód opadowy zacnie potraktowana pieprzem kajeńskim. Tak na rozgrzanie.

I najadamy się. Smakami. I kolorami.
domową wędlinową szynką :)

1

2014-10-04 16:38:11

pieczone calzone z kaszą i kalafiorem

Pieczone pierogasy z nadzieniem z kaszy gryczanej, kalafiora i twarogu.
Bardzo fajna opcja – wegetariańska i dość dietetyczna. W wersji wegańskiej wystarczy zastąpić masło jakimś tłuszczem roślinnym, a mleko, jogurt i twaróg tofu-sojowymi tworami.

Ja podałam dodatkowo szaszłyki z grillowanym filetem z kurczaka, pieczarkami i cebulą.
I bardzo smacznie się skomponowało.

1.1

1.2

2014-10-30 08:00:02

kanapka no.2

Spodobała mi się zabawa w kanapkowanie.

Ot, rach - ciach i gotowe.
3 minuty dłużej niż przy narzuceniu - po prostu - szynki i sera.
A w lodówce zawsze coś się znajdzie.
Małe coś więcej.

A tyle uśmiechu potrafi sprowadzić.
I rozjaśnić dzień.

DSC05455

2014-11-14 16:47:44

kanapka no.5

A tu ciąg dalszy oliverowania.
Ostatnie pajdy macierzankowo-ziarnistego chleba.
Ostatnie gramy gziku.
Ostatnie plastry parzonej, domowej szynki.
I najlepsze na świecie aromatyczne pomidory od rodziców.

Ostatki. Ostateczki.
Smutki. Smuteczki.

Będzie znowu kucharzenie /=D/.
Tylko pomidorów żal…
Bo już nie ma.

1

 
1 2 3 4 5
Następna