2014-04-27 23:07:21

burgery z pulled pork na domowych bułkach

Dziś powolny fastfood. Domowe burgery. Z cudownymi, koślawymi bułkami. Pięknie żółtymi i miękkimi. Jak kaczuszka.

I pachnącymi. McDonaldem. Co bardzo mnie zdziwiło, jak tylko uchyliłam piekarnik, żeby podejrzeć rosnące buły.

A w środku tex-mex. Oglądałam Jakubiaka i robił burgery z pulled pork /szarpaną wieprzowiną, długo duszoną/. Co spamiętałam, to wykorzystałam.

I w ten sposób moje fastfoody robiły się kilka godzin. Mięso dusiłam około 5. Ale warto było. Bo rozpływało się pod delikatnym naciskiem łyżki.

W międzyczasie wyrosły buły. Na które przepis poniżej.

fot1

2014-08-24 09:35:46

szynka gotowana. szynka parzona

Nie ukrywam swojego patologicznego zamiłowania do mięsa.
Nie ukrywam też, że mam fioła na punkcie zdrowszego odżywiania

Taki miks sprawia, że staję się coraz bardziej świadomym konsumentem.
I trochę-coraz-bardziej obsesyjnie nastawionym na sprawdzanie składu tego, co kupuję.
I trochę-jeszcze bardziej chcę więcej robić sama.

9

Dlatego też, powoli zamierzam zabrać się za domową produkcję serów i wędlin.
Warsztaty prowadzone przez panów Fiedoruka i Zwolana w ramach Festiwalu Smaku i cenne rady, jakich udzielali zasypani gradem mięsnych pytań, zmotywowały mnie do przygotowania gotowanej szynki.
I warto było. Bo pyszna. Bo soczysta. Bo dobra.
I domowa.

a

2014-09-03 21:14:10

kotlety schabowe. klasyka gatunku

Rozwijam się. Kulinarnie.
Wymyślam. Gimnastykuję. Kombinuję.
Czytam. Oglądam. Słucham. Pytam.

Cuda wianki.

Wtorkowy wieczór. Po wspaniałościach kulinarnych. Planuję tort dla mamy. Przeglądam blogi. Oglądamy jakiś serial /chyba/.
Kaktus zdaje się być w nothing-boxie. Ja się skupiam na kremie czekoladowym.


Nagle sukulent wyskakuje.
- Zjadłbym schaba w bułce.
- Aha /dziwne drganie powiek mi się załącza/

No to ma dzisiaj.
Na zdrowie, kochanie.

2014-09-03 14.42.01

2014-09-11 16:42:17

2014-09-11 18:16:32

2014-10-01 17:41:27

potrawka orientalna z wieprzowiną, makaronem i ryżem

Kulinarny obłęd powstał na naszych talerzach.
Ogólnie to taki miks orientalny tajsko-filipińsko-jakiśtam.
Niekoniecznie się znam. Niekoniecznie rozróżniam.

Ale smak, kochani - nieziemski!
A o to w tym wszystkich chodzi.

Kaktus wniebowzięty.
Zabrakło na dokładki.

Więc radocha w serduchu.
I smuteczku trochę zarazem...

1

2

2014-10-10 16:17:24

2014-10-21 15:21:53

chili con carne i nachos

Długo trzeba czekać na zrobienie chili con carne.
Na pewno tego w moim wykonaniu. Bo duszę. Duszę. I jeszcze raz duszę.
Kilka godzin.
Ale warto.

Zazwyczaj robię na czerwonym, wytrawnym winie – tym razem postanowiłam spróbować na stoucie.
Czuć różnicę. I wiem, że wolę wersję winną.
Ale bardzo, bardzo chciałam spróbować.
I nie żałuję.

I nachos upiekłam. Pierwszy raz.
Bo kaktus poprosił.
Ja wolałabym ryż.

Ach, ta moja słabość…
Ale też warto było.
I też nie żałuję.

e

2014-11-14 16:47:44

kanapka no.5

A tu ciąg dalszy oliverowania.
Ostatnie pajdy macierzankowo-ziarnistego chleba.
Ostatnie gramy gziku.
Ostatnie plastry parzonej, domowej szynki.
I najlepsze na świecie aromatyczne pomidory od rodziców.

Ostatki. Ostateczki.
Smutki. Smuteczki.

Będzie znowu kucharzenie /=D/.
Tylko pomidorów żal…
Bo już nie ma.

1

2014-11-27 20:54:49

kluchy i świnka po chińsku

…albo makaron w miodowym sosie hoisin i wieprzowina na sposób szanghajski.

I znowu Azja.
I znowu na sposób chiński.

Za dużo Ćwierczakiewiczowej chyba czytam…

/…/żonom zawsze powtarzam, że smacznie przyrządzony obiad jest podstawą szczęścia domowego i dobrego humoru męża /…/
/365 obiadów, Lucyna Ćwierczakiewicz, W-wa 1911/

Ale co tu zrobić, jak kulinarne zadowalanie innych sprawia MI jeszcze większą przyjemność?

1

 
1 2 3 4 5 6 7
Następna